Strategia dobrostanu
Rozmowa z Laurą Marchetti, Senior Policy Officerem w Mental Health Europe (MHE) z siedzibą w Brukseli, o zdrowiu psychicznym pracowników, ich wpływie na firmę oraz sposobach przeciwdziałania nieprawidłowym zachowaniom

Twierdzi Pani, że już najwyższy czas, byśmy otwarcie rozmawiali o zdrowiu psychicznym w pracy. Ale powiedzmy sobie szczerze – to nie jest zagadnienie pierwszego wyboru.
To prawda, że to nie jest gorący temat dla korporacji i firm. Kiedy przyglądamy się zagadnieniu zdrowia psychicznego i dobrostanu, widzimy wprawdzie firmy, które dostrzegają tego rodzaju sprawy, jednak traktują je jak kwestie osobiste, dotyczące konkretnych pracowników. Osoba X ma problem, powinna zatem skorzystać ze szkolenia dotyczącego zarządzania sobą w czasie czy radzenia sobie ze stresem albo zrobić kurs jogi lub trening uważności. Tymczasem kłopoty psychologiczne w miejscu pracy nie są problemem pojedynczej osoby, lecz całej organizacji lub jej dużej części. Powinny być zatem traktowane jak problemy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy, którym poświęca się uwagę na najwyższych szczeblach zarządzania organizacją.
Wydaje mi się, że to trudne, bowiem zajęcie się problemem w pewnym sensie oznacza przyznanie, że ten problem faktycznie nas dotyczy.
Należałoby patrzeć na to w inny sposób: zajmując się tą sprawą, jesteśmy w stanie zapobiec problemom. Zachęcam do zastanowienia się, co może stać się kłopotem, zanim dostrzeżemy w organizacji objawy jego pojawiania się. Tym bardziej że problemy ze zdrowiem psychicznym są powodem powstawiania konkretnych, wymiernych kosztów. Na przykład tych związanych z produktywnością, a zatem wprost przekładających się na wynik biznesowy. Jeżeli nie zapobiegniemy im na czas, to będą się pojawiać i narastać, a w efekcie ucierpią nie tylko konkretni pracownicy, ale również firma, która będzie ponosić straty.
Kiedy ktoś ma problemy psychiczne powiązane



