Kierując botami i ludźmi

Od jakiegoś czasu z uwagi na dynamiczne zmiany na rynku pracy trwają dyskusje o tym, jak potoczą się losy poszczególnych zawodów, czy obecnie posiadane przez pracowników i cenione przez firmy kompetencje będą nadal w cenie lub czy będą w ogóle potrzebne, a jeżeli tak, to które z nich przetrwają, a które zanikną i zostaną zastąpione zupełnie nowymi. To pytanie zadają sobie także HR-owcy.
Czy działy HR będą w przyszłości potrzebne, jeżeli tak, to w jakim kształcie? Jak powinny się zmieniać strukturalnie i kompetencyjnie, aby mogły profesjonalnie i skutecznie odpowiadać na potrzeby firm za kilka lat? Jak będzie ewoluowała tak popularna dziś funkcja HR biznes partnera oraz jak będzie wyglądała tzw. podróż pracownika czy choćby strategia HR? To pytania, na które eksperci HR z różnych branż szukają odpowiedzi, by już dziś przygotować się na to, co przyniesie przyszłość. Ta dyskusja rozpoczęła się na długo przed pandemią, jednak skutki, jakie z tego powodu odczuwa rynek pracy (głównie praca zdalna, przyspieszona cyfryzacja i digitalizacja w firmach) sprawiły, że temat stał się jeszcze bardziej aktualny.
Przyszłość pracy
Według Jeanne C. Meister oraz Roberta H. Browna, autorów raportu „21 HR Jobs of The Future”1 kryzys wywołany pandemią jednoznacznie przyczynił się do tego, że funkcja działów HR i osób zarządzających obszarem HR w firmach diametralnie zyskuje na znaczeniu, a w przyszłości autorzy widzą je jako stanowiska najbardziej kluczowe dla organizacji.


