Czy pilot leci sam?
Pandemia to czas intensywnej pracy i zupełnie nowych obowiązków dla działów personalnych. Wraz ze zmniejszającą się liczbą zachorowań na COVID-19 i systematycznym powrotem pracowników do biur liczba tych obowiązków nie maleje. Dział HR funkcjonuje na energetycznej rezerwie i nic nie wskazuje na to, że szybko się to zmieni. Jaka jest dziś kondycja „ludzi od ludzi” i czy dbając o innych w organizacji, potrafią oni zadbać również o siebie?

Firma doradcza WNCL oraz technologiczna Digital Emotions przygotowały ogólnopolskie badanie dobrostanu pracowników działów HR. W ankiecie przeprowadzonej w maju 2021 r. wzięło udział 350 respondentów, a do badania wykorzystano aplikację, która w unikatowy sposób mierzy, czy opinie badanych są powierzchowne czy głęboko zakorzenione w mózgu. Algorytmy szacują bowiem, jak bardzo ludzie wahają się, kiedy wyrażają swoje opinie. Im bardziej są pewni, tym większa szansa, że ich deklaracje przerodzą się w czyny. Odpowiedzi HR-owców są zaskakujące i pokazują duże dysproporcje między deklaracjami a rzeczywistością.
HR-owcom jest dużo gorzej
Z badania wyłania się obraz HR-owca – stewarda samotnie ogarniającego chaos na pokładzie samolotu, który wszedł w obszar niebezpiecznych turbulencji. To bardzo trafna przenośnia, której często używają autorzy badania. Nie bez przyczyny. Z wyników widać, że pracownicy działów HR radzą sobie z pandemiczną sytuacją gorzej niż zatrudnieni w innych pionach firmy. Nie dziwi to, bo


