Powodzenie fuzji
Warto dziś zastanowić się, jak przygotować organizacje do nieuchronnych połączeń wynikających ze zmian, jakie wymusiła na niektórych z nich pandemia. Jak zadbać o kulturę organizacyjną po połączeniu dwóch firm, aby połączenie zakończyło się sukcesem i zamiast „my” i „oni” powstało nowe wspólne MY.

Prędzej czy później pandemia się skończy, a lockdown odejdzie w zapomnienie. Czas przygotować się do nowej rzeczywistości z fundamentalnie zmienionymi gospodarką i społeczeństwem. Jak pisałam w nr 5 „Personelu i Zarządzania” w artykule pt. „Strategie firmowe w czasie pandemii”, po pierwszym okresie prób walki z sytuacją w miarę przedłużania się okresu pandemii część firm „zamarzała”. Zaprzestano w nich podejmowania jakichkolwiek decyzji, wstrzymywane były projekty (nawet te zaawansowane), odwoływano szkolenia, konferencje, audyty. Ale na dłuższą metę tak się nie da. Rzeczywistość, a zwłaszcza ta biznesowa, nie znosi pustki.
Firmy, które poważnie ucierpiały w wyniku kryzysu i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej, będą musiały podjąć zdecydowane kroki, aby zapewnić sobie przetrwanie. Już nie tylko proste przetrwanie, lecz przemyślane zachowania i strategie. Warto też spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Zmiany staną się stałym składnikiem naszej rzeczywistości. Najpierw nasze życie zmieniły maszyny parowe, potem energia elektryczna i masowa produkcja, w trzeciej rewolucji najważniejszą rolę odegrały komputery i automatyzacja. Teraz jest to prędkość pozyskiwania informacji, ich sortowanie i analiza, czyli wykorzystanie wiedzy. Nie ma powrotu do tego, co było, prowizoryczne rozwiązania też nie wystarczą do efektywnej pracy.


