Jakość przede wszystkim
Rozmowa z dr. n. med. Mariuszem Mioduskim, członkiem zarządu Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, o zarządzaniu placówką medyczną, podejmowaniu trudnych decyzji i stresie w pracy lekarza z trzema specjalizacjami, w tym z medycyny ratunkowej.

Jest Pan członkiem zarządu szpitala. Jakie obszary Pan koordynuje?
Od czterech lat jestem w zarządzie Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach - jednej z największych jednostek w regionie, działającej w kilku lokalizacjach. Jako członek zarządu odpowiadam za część medyczną, nadzorując pracę dyrektorów ds. medycznych, pielęgniarstwa i organizacji opieki, siedleckiego Centrum Onkologii i Ośrodka Kompleksowej Rehabilitacji oraz całego personelu medycznego. Zajmuję się także zarządzaniem szpitalem w obszarze finansowym - od działań przy kontraktowaniu z NFZ i racjonalnego wykorzystania zasobów po rozwijanie usług komercyjnych. Kluczowym zadaniem jest również pozyskiwanie środków na rozwój, zarówno z funduszy unijnych, jak i krajowych, co pozwala na modernizację diagnostyki i leczenia. Jako spółka prawa handlowego łączymy działalność medyczną z koniecznością efektywnego zarządzania finansami, dbając o stabilność i rozwój placówki. Szpital, jako spółka prawa handlowego, tak jak każda firma czy korporacja, musi osiągać zysk.
Mówi Pan o tych różnych źródłach finansowania i nowych możliwościach, jednak ciągle słyszymy, że szpitale są niedoinwestowane, a niektóre wręcz się zamyka albo łączy…
Uważam, że łączenie szpitali i tworzenie grup to słuszny kierunek. Nie chcę wchodzić w obszar polityki, ale jestem zwolennikiem współpracy - działając jako grupa, można osiągnąć więcej. Przykładem jest choćby wspólne negocjowanie cen w ramach grup zakupowych, co pozwala na obniżenie kosztów. Podobnie wygląda kwestia ubezpieczeń - wspólne działania zwiększają siłę negocjacyjną i przynoszą korzyści dla placówek medycznych.

