Po absolutorium członkowie zarządu nadal mogą odpowiadać za swoje decyzje
Udzielenie absolutorium jest często traktowane jako potwierdzenie, że wspólnicy akceptują sposób prowadzenia spraw spółki przez zarząd. Nie oznacza to jednak automatycznego immunitetu w przypadku błędnych działań
W praktyce korporacyjnej i transakcyjnej absolutorium bywa postrzegane jako instrument ograniczający ryzyko odpowiedzialności członków organów spółki. Nierzadko oczekują go menedżerowie kończący pełnienie funkcji, a w transakcjach stanowi ono jeden z elementów negocjacji między sprzedającym a kupującym.
Warto jednak pamiętać, że ani przepisy kodeksu spółek handlowych, ani orzecznictwo nie przesądzają jednoznacznie, iż udzielenie absolutorium definitywnie zamyka możliwość dochodzenia wobec członków organów spółki roszczeń odszkodowawczych.
Skwitowanie nie oznacza pełnej ochrony
Absolutorium pełni przede wszystkim funkcję rozliczeniową. Jest to uchwała, w której wspólnicy oceniają, czy sposób wykonywania funkcji przez członków organów spółki w danym okresie zasługuje na ich akceptację. Nie jest to więc – wbrew pozorom (a także częstej praktyce) – wyłącznie techniczny punkt zwyczajnego zgromadzenia wspólników, lecz jeden z podstawowych instrumentów kontroli właścicielskiej nad działalnością zarządu.
Z perspektywy korporacyjnej udzielenie absolutorium oznacza zatwierdzenie sposobu wywiązania się ze swoich obowiązków przez członków organów. Dawniej określano je mianem „skwitowania”, ponieważ potwierdzało, że spółka nie zgłasza zastrzeżeń do sposobu prowadzenia jej spraw przez zarząd.
Nie przesądza to jednak, czy taka uchwała automatycznie wyłącza odpowiedzialność cywilną członków organów wobec spółki. W piśmiennictwie podkreśla się, że znaczenie absolutorium należy analizować na płaszczyźnie organizacyjnej, dotyczącej stosunków wewnętrznych spółki, oraz w kontekście ewentualnych roszczeń spółki wobec członka organu.
Spór o skutki prawne uchwały
W kwestii wpływu absolutorium na odpowiedzialność odszkodowawczą członków organów nie wykształciło się jednolite stanowisko.
▶ Zgodnie z jednym z poglądów absolutorium ma wyłącznie charakter aktu wewnętrznego. Potwierdza, że wspólnicy pozytywnie ocenili działalność członka organu, ale nie zamyka spółce drogi do późniejszego dochodzenia roszczeń.
▶ Według przeciwnego, szerzej reprezentowanego stanowiska, udzielenie absolutorium może co do zasady prowadzić do zwolnienia członka organu z odpowiedzialności wobec spółki.
Różnice dotyczą przede wszystkim tego, jak prawnie zakwalifikować taki skutek. Część autorów porównuje go do zwolnienia z długu, inni do zobowiązania spółki do niedochodzenia roszczeń, przypominającego konstrukcję pactum de non petendo (zobowiązania do niepozywania). W tym ujęciu absolutorium nie jest tylko oceną przeszłości, ale także wyrazem decyzji spółki, aby nie wracać do roszczeń wynikających z działalności zarządu, która była znana wspólnikom i została przez nich zaakceptowana.
Kluczowa jest wiedza wspólników
Największe znaczenie zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie przypisuje się zakresowi informacji, którymi dysponowali wspólnicy w chwili podejmowania uchwały.
Akcentuje się, że absolutorium może chronić członka zarządu tylko w takim zakresie, w jakim jego działania były znane zgromadzeniu wspólników i mogły zostać realnie ocenione. Jeżeli wspólnicy podejmowali uchwałę na podstawie informacji niepełnych, nierzetelnych lub zniekształconych, trudno mówić o świadomej akceptacji działalności zarządu.
Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał (zob. np. wyroki SN: z 10 czerwca 2021 r., sygn. akt IV CSKP 81/21 oraz z 24 lipca 2014 r., sygn. akt II CSK 627/13), że sam fakt głosowania za udzieleniem absolutorium nie przesądza jeszcze o ochronie członka zarządu. Jeżeli uchwała została podjęta w warunkach niepełnej wiedzy, zwłaszcza wskutek zatajenia przez członka zarządu faktów istotnych dla oceny jego działalności, absolutorium nie może blokować odpowiedzialności.
Uwaga! W rezultacie absolutorium nie stanowi automatycznego immunitetu. Jego skuteczność zależy przede wszystkim od jakości i kompletności informacji, które zostały ujawnione przed podjęciem uchwały.
Należyta staranność
Takie podejście znajduje odzwierciedlenie w opisanej w art. 293 par. 3 k.s.h. (i odpowiednio art. 483 k.s.h.) zasadzie biznesowej oceny sytuacji (business judgment rule). Zgodnie z nią członek zarządu nie narusza obowiązku należytej staranności, jeżeli działa:
- lojalnie wobec spółki,
- w granicach uzasadnionego ryzyka gospodarczego oraz
- na podstawie informacji, analiz i opinii, które w danych okolicznościach powinny zostać uwzględnione przy podejmowaniu decyzji.
A zatem działania członków organów powinny być oceniane nie retrospektywnie (przez pryzmat rezultatu), ale z perspektywy prawidłowości trybu podejmowania decyzji, tj. według momentu jej podjęcia i okoliczności jej towarzyszących.
Transakcje rodzą dodatkowe ryzyka
Kodeks spółek handlowych odnosi się do instytucji absolutorium jedynie w przypadku zwyczajnych (dorocznych) zgromadzeń wspólników (walnych zgromadzeń).
Tymczasem w praktyce transakcyjnej, zwłaszcza gdy przejęcie kontroli nad spółką wiąże się z wymianą kadry menedżerskiej najwyższego szczebla, gdy nominaci sprzedającego zostają zastąpieni przez tych wskazanych przez kupującego, pojawia się potrzeba udzielenia absolutorium niezależnie od odbycia dorocznego zgromadzenia.
Z tego powodu dokumentacja transakcyjna bardzo często przewiduje podjęcie uchwał absolutoryjnych jeszcze przed zamknięciem transakcji albo bezpośrednio po jej sfinalizowaniu. Uzasadnienie dla takiego „odcięcia” odpowiedzialności dotychczasowych członków organów spółki jest dwojakiego rodzaju.
▶ Po pierwsze, nabywca przed transakcją co do zasady przeprowadza (albo powinien to zrobić) proces due diligence, który miałby mu ułatwić:
- ocenę sytuacji nabywanej spółki,
- identyfikację najważniejszych ryzyk związanych z jej działalnością oraz sposobem zarządzania nią przed transakcją.
▶ Po drugie, istotne znaczenie ma kompleksowy charakter dokumentacji transakcyjnej, która z zasady ma regulować wszelkie relacje między sprzedającym a nabywcą, w tym także te, na jakich nabywca będzie mógł w przyszłości dochodzić ewentualnych roszczeń i wobec kogo winien je kierować.
Mimo to skuteczność udzielanego absolutorium w związku z przejęciem kontroli nad spółką może budzić wątpliwości. W przeciwieństwie do klasycznego absolutorium podejmowanego po zakończeniu roku obrotowego wspólnicy często nie dysponują jeszcze pełnym obrazem sytuacji spółki. Ich wiedza często kształtowana jest przez ustalenia due diligence oraz negocjacje umowne, a nie przez standardowe dokumenty korporacyjne sporządzane w ramach rocznego cyklu sprawozdawczego.
Roszczenia nowych właścicieli
Wątpliwości może budzić także skuteczność takiego absolutorium w perspektywie późniejszych sporów sądowych, zwłaszcza gdy roszczenia dochodzone są przez nowych właścicieli spółki lub przez samą spółkę działającą już w zmienionej strukturze korporacyjnej. W takich przypadkach absolutorium udzielone w bezpośrednim związku z transakcją może być postrzegane nie jako obiektywna ocena działalności zarządu, lecz jako element szerszego kompromisu transakcyjnego. To zaś może wpływać na ocenę jego materialnoprawnych skutków ochronnych.
Ważne! Naszym zdaniem nie ma przeszkód do udzielenia absolutorium poza rocznym cyklem sprawozdawczym spółki. Przy czym zakres zwolnienia z odpowiedzialności członków organów spółki może w takim przypadku budzić wątpliwości.
W świetle wspomnianych wyżej wątpliwości co do zakresu i skuteczności udzielonego absolutorium jego adresaci nie mogą mieć pewności, czy nie zostaną w przyszłości pociągnięci do odpowiedzialności za zdarzenia, które miały miejsce przed transakcją. Dlatego właśnie częstym uzupełnieniem absolutorium są rozwiązania kontraktowe.
Mogą one obejmować zobowiązanie nabywcy:
- do niedochodzenia (bezpośrednio i pośrednio – a więc także przez daną spółkę) roszczeń względem dotychczasowych członków organów,
- do tego, by po zamknięciu transakcji spowodował, że spółka zrzeknie się prawa dochodzenia takich roszczeń.
Uwaga! Mechanizmy te mają zwiększyć poziom ochrony menedżerów opuszczających spółkę po transakcji. Nie oznacza to jednak całkowitego wyłączenia odpowiedzialności. Nie jest bowiem możliwe wyłączenie ani ograniczenie odpowiedzialności za czyny zabronione ani za delikty popełnione przez członków organów spółki. ©℗
ustawa z 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2024 r, poz. 19; ost.zm. Dz.U. z 2024 r. poz. 96)
Maksymilian Kozłowski
aplikant radcowski, Associate, Corporate M&A Wolf Theiss Polska
Maciej A. Szewczyk
radca prawny, partner, Corporate M&A Wolf Theiss Polska





