sądownictwo
Bez podwyżki dla biegłych reforma się nie uda
Zbyt duża biurokracja oraz niskie wynagrodzenia mogą zniweczyć cele reformy instytucji biegłego sądowego – ostrzegają eksperci
Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad zmianami w prawie, które mają poprawić funkcjonowanie systemu wydawania opinii sądowych. Główne założenia projektu ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących spotykają się z pozytywnym odbiorem ekspertów, biegłych, sądów i instytucji publicznych, co wynika z nadesłanych uwag. Jednocześnie jednak podmioty te wskazują, że proponowane zmiany wymagają doprecyzowania.
Resort sprawiedliwości planuje powołać Państwową Komisję Certyfikacyjną Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących. Miałby to być centralny organ nadzorowany przez ministra sprawiedliwości, którego zadaniem byłoby dbanie o jakość opinii wydawanych przez biegłych i instytucje opiniujące. Przewiduje się także utworzenie Krajowego Rejestru Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących. Rejestr ma być prowadzony w systemie elektronicznym i podzielony według dziedzin oraz specjalności. Znajdą się w nim dane o biegłych, w tym informacje o zleconych opiniach, organie prowadzącym sprawę, sygnaturze akt, terminie wykonania oraz ocenie pracy biegłego przez ten organ. Nowe przepisy określą też warunki, jakie musi spełniać osoba chcąca zostać biegłym.
Obecnie system biegłych mocno kuleje. Przepisy są rozproszone w wielu aktach prawnych dotyczących różnych dziedzin. Brakuje jednolitych zasad regulujących status biegłych, ich prawa i obowiązki oraz wpis na listy. Słabo uregulowane są też kwestie weryfikacji kandydatów do pełnienia tej funkcji i zasady działania biegłych instytucjonalnych. Problemem pozostaje również często żenująco niskie wynagrodzenie biegłych.
Wynagrodzenie wciąż piętą achillesową
Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” chwali projekt za to, że porządkuje on kwestie formalne związane z funkcjonowaniem biegłych sądowych. Jednocześnie wskazuje, że to za mało. Same rozwiązania organizacyjne nie zwiększą liczby kandydatów, jeśli nie będą im towarzyszyć odpowiednie zachęty finansowe i wizerunkowe. Niskie wynagrodzenia są jedną z głównych przyczyn niedoboru biegłych, co potwierdza także samo ministerstwo w ocenie skutków regulacji projektu.
Stowarzyszenie przyznaje, że projekt zawiera rozwiązania dotyczące wynagradzania, doprecyzowuje, co wchodzi w jego skład, przewiduje taryfy zryczałtowane, zwrot kosztów oraz możliwość odmowy przyjęcia zlecenia. Zmiany dotyczą jednak poszczególnych rozwiązań kodeksowych, zamiast tworzyć jednolite ramy w samej ustawie.
Zdaniem Iustitii zasady wynagradzania biegłych powinny zostać kompleksowo uregulowane w projektowanej ustawie, a wysokość stawek powinna być powiązana z obiektywnym wskaźnikiem, np. przeciętnym wynagrodzeniem ogłaszanym przez prezesa GUS. Zapewniłoby to automatyczną waloryzację płac oraz lepsze ich dostosowanie do realiów rynkowych.
Także Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne zwraca uwagę na propozycje dotyczące wynagrodzenia biegłych. Przede wszystkim wskazuje na brak zasad ich obliczania. Ostrzega, że może to prowadzić do utrzymania wynagrodzeń biegłych na niskim poziomie oraz ponownego zamrożenia stawek, czego biegli doświadczali przez ostatnie dziesięciolecia.
– Projekt odsyła jedynie do przyszłych rozporządzeń, co oznacza, że w trakcie konsultacji i prac legislacyjnych nie będzie wiadomo, czy będą realne podwyżki wynagrodzeń biegłych sądowych ani na jakim poziomie będą one ustalone – wyjaśnia w swojej opinii dr Waldemar Krawczyk, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego. Według niego ministerialna propozycja powinna wzmocnić kontrolę nad biegłymi, ale w zamian lepiej ich wynagradzać.
Polska Federacja Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych przypomina o kwestiach podatkowych związanych z wynagrodzeniem, a konkretnie o PIT, CIT i VAT.
– Zgłaszane przez biegłych sądowych opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia często przekraczają terminy określone na fakturach (lub rachunkach), jak również terminy wskazujące na możliwość zastosowania „ulgi na złe długi” – tłumaczy w nadesłanych uwagach Krzysztof Gabrel, prezydent federacji. Przypomina, że biegli sądowi nie są traktowani wyjątkowo jako podatnicy. Obowiązek podatkowy powstaje u nich z chwilą wykonania usługi. Sąd jako zleceniodawca powinien dostosować się do obowiązujących przepisów i uwzględniać ciążące na biegłych obowiązki podatkowe, zwłaszcza opłacanie w terminie zobowiązań podatkowych. Tymczasem wydanie postanowienia o wypłacie wynagrodzenia biegłemu często ma miejsce po upływie terminu wskazanego na fakturze (rachunku), a także po upływie terminu zapłaty podatku z tytułu sporządzonej opinii.
– Zasadne jest więc wprowadzenie również zmian w ustawach podatkowych (ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawie o podatku od towarów i usług), wprowadzających szczególny moment powstania obowiązku podatkowego – postuluje Gabrel.
Idea certyfikacji słuszna, ale…
Z kolei Prokuratoria Generalna uważa, że proponowany system certyfikacji biegłych i instytucji opiniujących będzie zbyt rozbudowany, co może mieć negatywne konsekwencje w postaci nierozwiązania problemu dostępu do rzetelnych opinii. Skomplikowana i długotrwała procedura wpisu do rejestru może bowiem zniechęcić wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów.
Marek Miller, prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, nie rozumie, dlaczego kompetencje biegłych mieliby oceniać członkowie komisji i zespołów oceniających, którzy w danej dziedzinie mogą mieć mniejsze doświadczenie i wiedzę niż sami kandydaci. Jego zastrzeżenia budzi też procedura weryfikacji instytucji naukowych i specjalistycznych.
W opinii Prokuratorii Generalnej do udziału w procesie certyfikacji mogą również zniechęcać: opłata, której maksymalna wysokość nie będzie określona w ustawie, obowiązek odbycia 15-godzinnego szkolenia, długotrwała procedura (co najmniej trzy miesiące, z możliwością dalszego przedłużenia), konieczność udziału w rozmowie kwalifikacyjnej, sporządzenia próbnej opinii oraz ograniczenie ważności certyfikatu do pięciu lat.
W rezultacie może zmniejszyć się liczba dostępnych biegłych i instytucji opiniujących, a uzyskanie opinii w konkretnych sprawach stanie się trudniejsze. Jednocześnie, mimo kosztów utworzenia i funkcjonowania nowych organów, sądy nadal będą mogły powoływać biegłych niewpisanych do rejestru.
Prokuratoria ostrzega, że projekt może również utrudnić dostęp do informacji o specjalistach, zwłaszcza w rzadkich i najbardziej poszukiwanych dziedzinach, ponieważ nie przewiduje innych wykazów biegłych poza rejestrem.
Dopuszczenie biegłych z innych państw
Instytut Spraw Obywatelskich zwraca uwagę na to, że projekt ustawy pomija istotny problem. Mimo że jest ok. 13 tys. biegłych i prawie 1 tys. instytucji opiniujących, w niektórych sprawach brakuje specjalistów. Dotyczy to zwłaszcza wąskich lub nowych specjalizacji, ale także sytuacji, w których eksperci i instytucje odmawiają podjęcia się wykonania opinii. Dlatego też instytut stawia tezę, że w toku prac nad reformą należy jednoznacznie rozstrzygnąć, czy w wyjątkowych przypadkach można korzystać z opinii ekspertów z innych państw Unii Europejskiej. Dziś kwestia ta nie jest uregulowana wprost, co prowadzi do rozbieżności w orzecznictwie, przewlekłości postępowań i ograniczenia prawa obywateli do sądu.
– W wielu sprawach cywilnych opinia biegłego jest niezbędna do rozstrzygnięcia sprawy. Brak możliwości jej uzyskania może prowadzić do wieloletniego przedłużania postępowania, a nawet uniemożliwić merytoryczne rozpoznanie sprawy – tłumaczył Rafał Górski, prezes zarządu Instytutu Spraw Obywatelskich. Jako przykład podaje sprawę mieszkanki Warszawy, która od 19 lat nie doczekała się prawomocnego rozstrzygnięcia z powodu braku biegłego o wymaganej specjalności. Pomimo skierowania zapytań do wielu ekspertów i instytucji nie udało się uzyskać opinii. Konieczne stało się zwrócenie się do specjalisty z innego państwa UE, jednak jego opinia została następnie zakwestionowana z uwagi na brak wpisu na polską listę biegłych sądowych.
W ocenie instytutu, jeżeli w Polsce nie ma dostępnego biegłego o wymaganych kwalifikacjach lub wszyscy potencjalni eksperci odmawiają sporządzenia opinii, sąd powinien mieć możliwość skutecznego skorzystania z opinii specjalisty z innego państwa członkowskiego UE. Rozwiązanie takie byłoby zgodne z zasadą prawa do sądu oraz potrzebą zapewnienia sprawnego i rzetelnego postępowania. ©℗

Liczba spraw w sądach powszechnych
Liczba spraw w sądach powszechnych
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do uzgodnień, konsultacji publicznych i opiniowania
Renata Krupa-Dąbrowska
dziennikarka DGP





