Gigabajty personalne
W organizacjach rośnie zapotrzebowanie nie tylko na dobrze przygotowane kadry, ale także umiejętne wykorzystanie ich potencjału. Personel w organizacjach ma obecnie wiele okazji do zaprezentowania swoich możliwości, m.in. za sprawą nowoczesnych narzędzi informatycznych wspomagających zarządzanie.
Tomasz Kozłowski
Autor jest stałym współpracownikiem redakcji „Personelu i Zarządzania”.
„Uzbrojenie” przedsiębiorstwa w system wspomagający zarządzanie jest oczywistością od kilkunastu lat. Jeszcze nie tak dawno tylko dla niektórych, zwykle dużych, przedsiębiorstw oczywistą drogą rozwoju było wdrażanie zaawansowanych systemów do przetwarzania i analizowania coraz większej ilości danych. W obecnej rzeczywistości gospodarczej zaczął dominować model „konkurencyjności minutowej”, dającej szansę koniunktury tylko tym firmom, które szybciej i sprawniej poddają analizie napływający do nich strumień informacji biznesowych. Tym samym wzrosło zainteresowanie nowymi mechanizmami informatycznymi w codziennej pracy. Ważność nowoczesnych rozwiązań informatycznych zaczęły dostrzegać nie tylko firmy duże, ale także średnie i małe. Przydatność rozwiązań IT dla biznesu w obliczu nowych wyzwań i nowych zjawisk gospodarczych sprawiła, że szczególnego znaczenia nabrały systemy informatyczne wspierające zarządzanie zasobami ludzkimi klasy HCM lub inaczej HR . Systemy te, od dawna znane polskim firmom, były początkowo adaptowane przez przedsiębiorstwa w roli prostego oprogramowania kadrowo-płacowego, służącego do rozliczania się firm z urzędami skarbowymi czy ZUS-em oraz naliczania pensji. W założeniu chodziło o realizację tzw. twardego HRM i raczej nie wróżono im dalszej kariery. Kilka lat temu wszelkie analizy rynkowe dowodziły, że zapotrzebowanie na tego typu systemy szybko się skończy.

