Błąd 7 - Zatrudnianie podobnych zamiast różniących się od siebie pracowników
12 błędów menedżera personalnego
To pozornie oczywiste dla każdego szefa HR: zespoły składające się ze zróżnicowanych osobowości są bardziej efektywne. A jednak często menedżerowie rekrutują ludzi podobnych do siebie. Tak jest na pewno wygodniej, ale na dłuższą metę zabija to kreatywność i efekt synergii w zespole.
Anna Niemczyk
Autorka jest trenerem w firmie Training Partners. Prowadzi szkolenia i warsztaty z zakresu psychologii komunikacji, asertywności, motywowania, rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie ze stresem oraz z wykorzystania analizy transakcyjnej w zarządzaniu. Jest współautorką „Książki dla skutecznych szefów”.
Kontakt:
anna.niemczyk@trenerzy.pl
Przykład błędu
Pewna firma kosmetyczna w ciągu 15 lat istnienia zmieniła się z trzyosobowej spółki w znaczącego gracza na rynku, zatrudniającego 180 pracowników. Pierwsze osoby zostały zatrudnione przez właściciela i założyciela spółki. Po kilku latach zajmowały eksponowane stanowiska w organizacji, ponieważ awansowały krok po kroku wraz z szybko rozwijającym się przedsiębiorstwem. Byli to dyrektorzy logistyki, marketingu, handlu, pionu HR oraz produkcji. Wszyscy mieli podobne spojrzenie na sposoby prowadzenia biznesu. Było one identyczne z tym, które prezentował prezes. Kolejni pracownicy byli rekrutowani przez wspomnianych menedżerów. Szef pozostawił im kierowanie sprawami bieżącymi, a sam zajął się zarządzaniem strategicznym. Nie tracił jednak kontaktu z firmą, często spotykał się z załogą, lubił też pojawić się podczas rozmów rekrutacyjnych. Zastrzegał sobie również prawo do podjęcia ostatecznej decyzji o zatrudnieniu kandydata. Menedżerowie dbali, żeby wybierać osoby, które zostaną zaakceptowane przez prezesa. Było to łatwe, ponieważ cenili sobie kandydatów podobnych do siebie, a sami byli znów podobni do szefa.


