Przegląd prasy zagranicznej
Ocean talentów we własnych szeregach
Menedżer powinien rozmawiać z każdym pracownikiem tak, jak gdyby krył on w sobie ocean talentów - czytamy w sierpniowym numerze miesięcznika "Moderni Rizeni". Istnieje wiele dobrych rad na temat tego, jak znaleźć i przyciągnąć do firmy utalentowanych ludzi, a także szukać ich w szerszych ramach korporacji. Jednakże uwadze niejednego menedżera uchodzi trzecia możliwość: szukania ukrytych talentów w szeregach zespołu, którym bezpośrednio zarządza. Ma ona szczególne znaczenie w kryzysowych czasach, kiedy przyjmowanie nowych pracowników i awanse już zatrudnionych są często zablokowane. Doświadczenie pokazuje, że pomocne mogą być wtedy cztery metody.
Pierwsza polega na rozwinięciu pozytywnej oceny pracy w przyjacielską rozmowę. Kiedy jakiś członek zespołu wyróżnia się doskonałymi rezultatami, menedżer nie powinien poprzestawać na pochwale, lecz zapytać, w jaki sposób i z jaką motywacją zostały osiągnięte, oraz starać się ustalić, jakie silne strony osobowości pracownika przyczyniły się do tego. W toku takiej rozmowy podwładny może lepiej uświadomić sobie własne atuty, by ewentualnie opowiedzieć o nich i o swojej metodzie pracy, na jednym z firmowych zebrań. Po drugie, pożyteczne może być analizowanie przez menedżera nie tylko tego, co ludzie mówią, lecz także, jak rozumują. Za dobrymi wynikami kryje się bowiem także określony sposób myślenia, który menedżer powinien starać się opisać. Na przykład: "X najpierw gromadzi potrzebne dane, które potem skrupulatnie studiuje, i dopiero z ich analizy wyprowadza takie, a nie inne rozwiązanie, nie próbując dopasowywać faktów do uprzednich wyobrażeń i zamiarów". Tego rodzaju zapis procesu myślowego pomoże menedżerowi i pracownikowi w określeniu dalszych zadań lub projektów, wymagających właśnie owego indukcyjnego sposobu myślenia, z którym tak dobrze radzi sobie wspomniany pracownik. Co więcej, dla tego ostatniego będzie to bodźcem i dowodem, że menedżer ceni sobie jego rozumowanie tudzież osiągnięcia.

