Rola działów personalnych w działaniach proekologicznych w firmie
Ekologia kontra ekonomia?
Czy działy HR mogą być eko? Być może tak, ale może lepiej jest, gdy zajmują się głównie sprawami HR-owymi? Ochrona środowiska jest modna i ładnie brzmi, gdy chcemy promować firmę jako dobre miejsce pracy. Czasem jednak ekonomia okazuje się brutalna i firmy płacą bardzo dużą cenę za bycie eko.
W styczniu tego roku jeden z największych producentów turbin wiatrowych ogłosił, że będzie musiał zwolnić na całym świecie 2335 osób. Do tego kolejne 1600 osób straci pracę w USA, jeśli Kongres nie przedłuży ulg podatkowych dla firm inwestujących w energetykę wiatrową. Energia z węgla ciągle jest tańsza od słonecznej, wiatrowej czy z biomasy. W Polsce związki zawodowe co pewien czas protestują przeciwko dyskryminującym polski przemysł postanowieniom paktu klimatycznego. Na zaostrzonych limitach emisji CO2 zyskuje konkurencja z krajów nieobjętych porozumieniem.
Z jednej strony - chcemy żyć w czystym środowisku, z drugiej - nawet największe nasze poświęcenia wpływają w znikomym stopniu na jego stan w skali świata. A gospodarczo konkurować musimy globalnie. Z jednej strony, dział personalny jest najczęściej właścicielem w firmie tych procesów, które związane są z kulturą organizacyjną, wartościami, zaangażowaniem ludzi, ich świadomością i wrażliwością na różne - także społeczne - aspekty działalności biznesowej. Trudno bez jego udziału przeprowadzić choćby dobrą komunikację wartości ekologicznych w firmie. Z drugiej strony, to w dziale personalnym powinna przede wszystkim koncentrować się troska o utrzymanie w firmie talentów i szerzej - ochrona efektywnych miejsc pracy.
Godzenie obu wartości wydaje się jednak możliwe, a w przypadku większości firm - korzystne.
Paweł Berłowski
KOMENTARZE
Sukcesy Ekoakcji mają wielu ojców

Magdalena Sabeł
menedżer ds. zarządzania systemami ISO, FagorMastercook

