Dobre i złe nawyki związane z przywiązaniem do pracy
Pracoholizm czy zaangażowanie?
Nadużywanie pojęcia pracoholizmu wprowadza spore zamieszanie. Pracoholizm, który jest zjawiskiem niebezpiecznym, myli się z zaangażowaniem, co powoduje, że trudno jest określić, czy dotyka nas problem pracoholizmu, czy po prostu jesteśmy osobami zapracowanymi.
Pracoholikiem w ujęciu potocznym często nazywamy osobę, która dużo pracuje zawodowo, swoją pracę traktuje priorytetowo i osiąga ponadprzeciętne rezultaty. Takie rozumienie zjawiska pracoholizmu powoduje, że w wielu kręgach jest ono postrzegane jako pożądane. Coraz więcej osób z dumą przyznaje się do pracoholizmu, a fakt bycia pracoholikiem budzi uznanie ze strony innych. Niekiedy pracoholizm jest traktowany również jako wygodne uzasadnienie braku czasu dla bliskich lub też dla realizacji pozazawodowych zainteresowań.
Siedem mitów na temat pracoholizmu
Aby zrozumieć, czym tak naprawdę jest pracoholizm, warto na początku zmierzyć się z kilkoma mitami na temat tego zjawiska1. Być może treść tych mitów pojawia się w Twoich przemyśleniach na temat pracy. Sprawdź, czy nie ulegasz tym fałszywym przekonaniom.
Przekonanie 1
Jeżeli dużo pracuję, to jestem pracoholikiem.
Liczba godzin poświęcana na pracę wcale nie jest wyznacznikiem pracoholizmu. To, że dużo pracujesz, może świadczyć o przepracowaniu i powodować zmęczenie. Nie musi to jednak oznaczać, że jesteś pracoholikiem. Czas pracy może też wiązać się z zewnętrznymi uwarunkowaniami wykonywanych zadań. Gdy otrzymujemy do realizacji cele wymagające pozostawania w pracy po godzinach i nasza ponadwymiarowa praca nie wynika z wewnętrznego przymusu, to nie jest to pracoholizm. Nie ma czegoś takiego, jak liczba godzin pracy wskazująca na problem uzależnienia od pracy. Są osoby, które pracują średnio po 6,5 godziny dziennie i zdradzają objawy pracoholizmu. Uzależnienie od pracy to pewien styl pracy, wynikający z uwarunkowań osobowościowych.

