Nadgniłe jabłko w zespole, czyli jak zarządzać toksycznym pracownikiem?
Zdarza się, że w firmie pracuje osoba, którą można określić toksycznym pracownikiem. Nie tylko zachowuje się w sposób nieprofesjonalny i wyrządza wiele krzywd, ale też przenosi swój brak profesjonalizmu na innych, demotywując i frustrując współpracowników. Oczywiście taki pracownik już w pierwszej kolejności nie powinien trafić do firmy, ale czasami trudno uniknąć błędu przy zatrudnianiu - zwłaszcza że wówczas mógł to być świetnie zapowiadający się kandydat.
Ocena 360 stopni jest dobrym narzędziem nie tylko do wzajemnej oceny kompetencji, ale również do monitorowania relacji. W tym procesie pracownik może uzyskać informację zwrotną z najbliższego otoczenia na temat swoich mocnych i słabych stron, oraz skonfrontować je z oczekiwaniami, które są przed nim stawiane. Z tych względów ocena 360 może być pomocna również w pracy z toksycznymi członkami zespołu
Katarzyna Załuska-Głuszczyńska, menedżer zespołu rekrutacji i rozwoju w banku Credit Agricole
Kiedy dana osoba przejdzie już proces wdrożenia i zacznie wykonywać swoje zadania, często okazuje się, że trudno ją zastąpić lub zwyczajnie nie można jej zwolnić - czy to ze względu na silne relacje, jakie udało jej się wypracować z przełożonymi, czy też wykonuje na tyle dużo zadań, że trudno znaleźć kogoś na jej miejsce. A zatem: skoro nie zwolnić, to co? Jak przekazywać informacje zwrotne i jak zmniejszyć wyrządzane przez nią szkody?
Problem głębszy niż się wydaje
Zanim uznamy, że dana osoba faktycznie jest toksycznym pracownikiem, najpierw powinniśmy lepiej ją poznać i zadać kilka pytań mających na celu sprawdzenie, czy być może przyczyną nieakceptowalnego zachowania nie są poważne problemy prywatne. Na przykład pracownik może przechodzić akurat trudny okres i być w trakcie rozwodu, mieć problemy finansowe albo ktoś z jego rodziny niedawno ciężko zachorował i nie wiadomo, czy uda mu się wygrać z chorobą. Menedżer, który odbędzie prywatną rozmowę z pracownikiem, może później wykorzystać zdobyte informacje i zaoferować wsparcie coachingowe lub przydzielić akurat mniej obciążające zadania, aby dana osoba mogła odetchnąć choć w pracy. Jeśli jednak okaże się, że pracownik nie ma tego rodzaju problemów i po prostu nie nadaje się do danego zespołu, wówczas można spróbować coachingu zespołowego.

