Rola komunikacji w czasach zmian
Chodzi o to, żeby język giętki...
"Obyś żył w ciekawych czasach..." - to życzenie, którego realizację mamy właśnie okazję doświadczać na własnej skórze. Żyjemy w ciekawych czasach i skutki tego widoczne są na wielu płaszczyznach związanych z zarządzaniem. Jedną z tych płaszczyzn jest komunikacja w firmie. EWA MAŻUL
Prawie 70 proc. menedżerów często odczuwa dyskomfort w komunikacji z pracownikami. Ponad 1/3 z nich czuje się nieswojo, udzielając podwładnym informacji zwrotnej na temat pracy, gdy istnieją podejrzenia, że pracownik może negatywnie zareagować na te komentarze.
Wybitny ekonomista i politolog Jeremy Rifkin uważa, że jesteśmy w przededniu powstania zupełnie nowego porządku gospodarczego. - Kiedyś w ślad za parą i elektrycznością pojawiły się telefon i radio, tania ropa, koleje i silniki. Teraz znowu spotykają się trzy czynniki: nowe formy komunikacji, by zarządzać gospodarką, nowe formy energii, aby ją napędzać, i nowe mechanizmy transportu oraz logistyki. Architektura rewolucji internetowej nie nadaje się do centralizacji i pionowo zintegrowanych koncernów. Preferuje ona szeroką dystrybucję, współpracę, dzielenie się - dodaje Jeremy Rifkin.
Ta sytuacja wymaga nowego podejścia do zagadnień komunikacji w firmach, by były one w stanie sprostać wyzwaniom nowych czasów. Traktowanie komunikacji oraz umiejętności i kompetencji z jej zakresu jako miękkich, a przez to mniej istotnych, zbyt często bywa przyczyną wielu problemów i trudności w zarządzaniu zespołami i całymi organizacjami.

