Nie bój się błędów!
Rozmowa z Erikiem Kesselsem, współzałożycielem międzynarodowej agencji reklamowej KesselsKramer, autorem książki "Ale wtopa!" o tym, jak zamieniać błędy w idee oraz inne porady z zakresu owocnego ponoszenia porażek

Erik Kessels
współzałożyciel i dyrektor kreatywny międzynarodowej agencji reklamowej KesselsKramer, znanej z niekonwencjonalnych metod działania, tworzącej kampanie marketingowe m.in. dla takich firm, jak: Diesel, Heineken, Nike, MTV, Hans Brinker Budget Hotel, Greenpeace czy The Standard Hotel. W branży kreatywnej obecny jest od 25 lat, mówiono o nim o nim jako kierowniku artystycznym, artyście, kuratorze, kolekcjonerze, buntowniku, marketingowym anarchiście, projektancie i fotografie. Erik Kessels był wielokrotnie nagradzany, w 2012 roku został ogłoszony najbardziej wpływową osobowością branży kreatywnej w Holandii. W Polsce ukazała się jego książka Ale wtopa! Jak zamieniać błędy w idee oraz inne porady z zakresu owocnego ponoszenia porażek i z tego okazji w marcu 2017 r. Erik Kessels gościł w naszym kraju.
W swojej książce stawia Pan wiele prowokacyjnych tez na temat konieczności przełamywania schematów i odrzucania utartych wzorców. Czy takie podejście można zastosować w firmach, gdzie królują procedury, ściśle określone procesy i systemy?
W wielu firmach i w zawodach z branż kreatywnych szczególnie liczy się innowacyjność. Jednak dzisiaj widać wyraźnie, że są one zdominowane przez procesy, procedury i schematy, które mają chronić przed błędami. Moja książka nie jest podręcznikiem dla np. architektów czy taksówkarzy, ale to właśnie architekci mają do dyspozycji znakomite programy informatyczne i najnowocześniejsze komputery niepopełniające błędów, a taksówkarze na co dzień korzystają z systemów GPS, które mają ich precyzyjnie doprowadzić do celu. Jestem przekonany, że firmy poszukujące innowacji nie znajdą ich w doskonale działającym procesie. Znajdą je gdzie indziej - w wewnętrznym procesie myślowym człowieka. I kiedy mówię o błędach, mam na myśli błędy, które wcale niekoniecznie będą widoczne dla innych. Ktoś z zewnątrz może nawet nie wiedzieć, że je popełniliśmy.

