Kinoteka HR człowieka Erin Brockovich
Ekologia i zaangażowanie oraz społeczna odpowiedzialność biznesu Rozmowa Piotra Sierocińskiego, właściciela firmy ceHR, z Leszkiem Mellibrudą, psychologiem społecznym i biznesu, o inspiracjach dla HR-wców, jakie płyną z twórczości filmowej

P.S.: Panie Leszku, umawialiśmy się ostatnio na film „Sprzedawcy” („Clerks”) z 1994 r. w reżyserii Kevina Smitha, ale pod wpływem fantastycznej postawy bardzo młodych ekologów na całym świecie postanowiłem zmienić plany. Dziś porozmawiamy o filmie z 2000 r. w reżyserii Stevena Soderbergha pt. „Erin Brockovich”, w którym tytułową rolę gra Julia Roberts.
L.M.: A ja tylko Panu przyklasnę. Temat handlowców już trochę wyeksploatowaliśmy, a o ekologii i społecznej odpowiedzialności biznesu dotąd nie mieliśmy okazji porozmawiać. A wisienką na torcie będzie Julia Roberts w swojej najlepszej formie – za tę rolę dostała przecież Oscara, a na dodatek wygląda w tym filmie przepięknie.
P.S.: Może wyjdziemy na seksistów, ale dobrze, że Pan tę kwestię poruszył. Przypuśćmy, że musi Pan zrekrutować osobę do pomocy w prowadzeniu swojej działalności. Wiesza Pan ogłoszenie rekrutacyjne i pewnego dnia przychodzi do Pana 30-letnia piękność, ubrana w kusą spódniczkę odsłaniającą bardzo zgrabne „nogi aż do samej ziemi”, mająca do tego narzuconą na opalone ciało przezroczystą bluzkę, przez którą prześwituje czarny koronkowy biustonosz eksponujący seksowny dekolt, mrugająca do Pana błękitnymi oczyma oraz co chwilę przeczesująca burzę blond włosów.
LM: Sam nie wiem… Jestem tylko mężczyzną…
P.S.: Tyle o wyglądzie, bo do tego dochodzi opis kwalifikacji – dość osobliwe CV:
- po ukończeniu szkoły średniej wygrała konkurs na Miss Wichita;
- przez rok podróżowała ze sponsorem konkursu po stanie Kansas, otwierając supermarkety oraz „odklepując” teksty o tym, że będzie walczyć o pokój na ziemi i dobro wszystkich ludzi;
- następnie poznała faceta, któremu urodziła dwójkę dzieci i których wychowaniu musiała się poświęcić, bo gość wkrótce się zmył;

