Wyższy poziom komunikacji z pracownikami
Niespodziewany wybuch pandemii był testem w funkcjonowaniu wielu organizacji. Można sobie wyobrazić, jak istotny był dla branży farmaceutycznej. Oczywiście to jedna z tych branż, która nie musiała obawiać się o zamówienia i brak pracy, jednak jej wyzwania okazały się równie trudne – jak pogodzić zdrowie, bezpieczeństwo pracowników ze spływającymi zamówieniami i koniecznością dostarczania leków do aptek na czas. Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Polska Grupa Farmaceutyczna.

Centrum dystrybucyjne PGF, które mieści się w Łodzi, zatrudnia około 450 pracowników operacyjnych. To największe centrum przeładunkowe w Grupie, stąd rozchodzą się zlecenia do pozostałych centrów dystrybucyjnych. W momencie wybuchu pandemii ciężar realizacji zamówień w głównej mierze obciążał właśnie łódzkie centrum.
– Pierwsze tygodnie pandemii to był dla nas bardzo trudny czas. Z jednej strony staraliśmy się, aby zamówienia trafiały do pozostałych centrów, a finalnie do aptek na czas – tego przecież oczekują od nas klienci. Z drugiej strony każdego dnia borykaliśmy się z problemami kadrowymi i motywacją do pracy. Wielu pracowników było w tym czasie na zwolnieniach, inni na zasiłkach opiekuńczych – szkoły i przedszkola były przecież zamknięte. Zmagaliśmy się z ogólną niepewnością pracowników, którzy obawiali o swoje zdrowie i życie. To było zupełnie naturalne i dotyczyło wielu pracodawców. Niestety specyfika naszej pracy


