Razem, choć osobno
Z wiadomych powodów wirtualny team building jest dziś konieczny. W sytuacji, gdy pracownicy pozostają w domach, a ci, którzy chodzą do biura, nie mogą się gromadzić, nie może być przecież mowy o żadnych imprezach budujących więzi między nimi. Nie zmienia to faktu, że zespoły muszą pozostać skuteczne, w związku z tym jedyną opcją, jaka pozostaje pracodawcy, jest wspieranie ich wirtualnie.

Na początek warto wyjaśnić, czym jest team building i dlaczego nie może być stosowany zamiennie ze słowem integracja, co niestety często się dzieje. Obie formy różnią przede wszystkim cele. Team building to działania służące poprawie jakości wspólnej pracy i zwiększeniu produktywności zespołu. Ich celem jest nauczyć ludzi, jak ze sobą pracować, by praca przebiegała sprawnie i przynosiła efekty. Działania team building bardzo często odzwierciedlają więc sposób pracy ludzi w zespole, którzy mają wspólny cel i muszą rozwiązać konkretny problem. Rozwijają zwinność i poczucie synergii, które są istotne dla efektywności zespołu, ale które na co dzień umykają, bo po prostu nie zwracamy na nie uwagi.
Team building zaś kładzie nacisk na koncepcję ról zespołowych oraz potencjału każdego z członków. Przykładem takiego działania może być np. zaangażowanie zespołu w stworzenie orkiestry. Nie na darmo mówi się często „zespół jak orkiestra” - tak jak w orkiestrze każdy gra na innym instrumencie


