Trzeba zawsze dawać z siebie więcej

W marcu minie rok, od kiedy jako pierwsza Polka objęła Pani stanowisko prezesa zarządu Henkel Polska. Stanowisko prezesa łączy Pani z funkcją dyrektora personalnego w Polsce, Estonii, na Litwie i Łotwie. Jak doświadczenia z obszaru polityki personalnej wykorzystuje Pani w procesie zarządzania biznesowego firmą?
Firma Henkel to rozbudowana i zróżnicowana organizacja, na którą w Polsce składają się trzy działy biznesowe, z których dwa działają na rynku towarów konsumenckich, a trzeci w sektorze B2B, oraz grupa wspierających działów funkcyjnych. Sprawne funkcjonowanie takiej organizacji wymaga od wszystkich współpracy. Stojąc na czele działu personalnego, miałam okazję dobrze poznać naszą organizację. Moim zadaniem było i jest proponowanie takich rozwiązań HRM, płaszczyzn współpracy i międzydziałowych programów rozwojowych, które - szanując istniejące między działami różnice - uwzględniają przede wszystkim podobieństwa. Te doświadczenia wykorzystuję teraz na stanowisku prezesa zarządu. Moją rolą jest budowanie mostów między poszczególnymi działami firmy, szukanie synergii tak, abyśmy - realizując własne cele - budowali równocześnie wspólną kulturę organizacyjną. Niewątpliwie mam okazję ćwiczyć moje umiejętności komunikacyjne i dyplomatyczne, dążąc do konsensusu i szukania właściwych, korzystnych dla wszystkich rozwiązań.
Czy uważa Pani, że współpraca na linii biznes - funkcja HR jest dziś warunkiem koniecznym do efektywnego i konkurencyjnego zarządzania biznesem? Ciągle jeszcze w wielu zarządach panuje przekonanie, że działania HR-owe są kosztem, a nie inwestycją?
Myślę, że postrzeganie funkcji HR w kategoriach kosztów to mocno przestarzały sposób myślenia. Sięga czasów, gdy dział HR był postrzegany jako pion administracyjny,


