Personel i Zarządzanie 10/2003 z 16.05.2003, str. 68
Data publikacji: 30.06.2018
Wizjonerzy górą!
Najlepsi z najlepszych nie traktują kierowanych przez siebie firm jedynie jak maszynki do produkowania zysków. Zysk jest podstawą, ale - jak to określił prof. Krzysztof Obłój w przedmowie do omawianej tu książki - „firma jest instytucją społeczną, która powinna być potrzebna i za której los właściciele i pracownicy są odpowiedzialni, a nie łopatą, którą inwestorzy przekładają pieniądze z jednej kupki na drugą”.
Książkę Jamesa C. Collinsa i Jerry'ego I. Porrasa „Wizjonerskie organizacje” recenzuje
Andrzej PIDANTY
- dyrektor zarządzający P.T. LOX Sp. z o.o.
Lekturę „Wizjonerskich organizacji” poleciłbym przede wszystkim osobom zarządzającym firmami. Wiem, że to ryzykowna rekomendacja. Pierwsze wrażenie może być zniechęcające ze względu na obszerność opracowania i długą przedmowę. Sam jestem zapracowanym szefem firmy, inżynierem, absolwentem studiów Executive MBA i bardzo cenię swój czas. Jednak godzin poświęconych poznaniu książki Collinsa i Porrasa nie uważam za stracone.

