Niedobory pracowników wyzwaniem dla kanadyjskich działów HR
(Nie)uczące się firmy
Na kanadyjskim rynku nieustannie kurczą się zasoby pracowników. Poziom bezrobocia, które wynosi 6 proc. w zachodniej części kraju i utrzymuje się na poziomie 4 proc. w Albercie, będzie powodować coraz bardziej zaciętą rekrutację i podejmowanie przez organizacje zdecydowanych kroków w celu zatrzymywania już pozyskanych pracowników. Co gorsza, według analityków bezrobocie będzie dalej malało.
Alicja Sobecka
Autorka mieszka w Montrealu. Jest absolwentką Socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ma doświadczenie w prowadzeniu szkoleń z zakresu zarządzania organizacjami pozarządowymi. Pracuje w administracji Uniwersytetu McGill w roli koordynatora ds. studenckich.
Pracodawcy boją się skutków tego zjawiska. W niektórych prowincjach staje się ono poważnym zagrożeniem dla tempa rozwoju ekonomicznego. Przewiduje się*, że w roku 2030 niedobór pracowników w Quebecu będzie wynosił aż 363 tysiące, co będzie stanowić 8,5 proc. całkowitej siły roboczej w tej prowincji. Reszta kraju będzie miała podobne problemy. W Ontario deficyt może osiągnąć 6,2 proc. Obecnie niemal trzy czwarte organizacji kanadyjskich donosi o problemach z rekrutacją, a w Albercie i British Columbia aż 90 proc. organizacji ma kłopoty w zdobywaniu nowych i zatrzymywaniu obecnych pracowników.


