Syndrom wypalenia zawodowego
Niebezpieczny ogień
Czynników, które wpływają na wypalenie w pracy, jest wiele, np. stresujący zawód, brak wsparcia zespołu, styl zarządzania czy też nadmierne przeciążenie obowiązkami. Jak zatem rozpoznać, czy mamy do czynienia z wypaleniem czy może jesteśmy tylko przemęczeni? Co robić, aby ustrzec się przed tym zjawiskiem?
Marek Warecki Wojciech Warecki
Autorzy są psychologami, od 1989 roku zajmują się prowadzeniem szkoleń, treningów oraz doradztwem psychologicznym. Publikują artykuły i książki z zakresu szeroko rozumianej psychologii i zarządzania.
Kontakt:
warecki@warecki.pl
Profesor Christine Maslach, psycholog z Uniwersytetu w Berkeley, mówi o trzech wymiarach syndromu wypalenia zawodowego (SWZ)1. Są to:
wyczerpanie emocjonalne - zmęczenie, utrata sił i energii, drażliwość, obniżenie nastroju, przygnębienie przechodzące w stany depresji, choroby psychosomatyczne;
depersonalizacja - formalne kontakty interpersonalne, dystansowanie i unikanie problemów w pracy, nieangażowanie się, ucieczka od trudnych spraw zawodowych, relacje bezosobowe;
obniżenie potrzeby osobistych sukcesów - utrata zadowolenia z pracy, niska samoocena, doznawanie poczucia winy.
Wszystko się zaczyna od tego, że staramy się być w stosunku do współpracowników lub klientów nadmiernie grzeczni. Grzeczność powoli zmienia się w zmorę lub nawet natręctwo. Z drugiej strony pojawia się mniej lub bardziej konkretne poczucie winy, które może być związane z pracą lub życiem w ogóle. Mamy poczucie, że życie przecieka pomiędzy palcami, że to, co robimy, nie ma sensu itp. Pojawia się coraz większe poczucie przepracowania i braku sukcesów, co powoduje wystąpienie bezradności i utratę nadziei, że coś jeszcze może się zmienić na lepsze. Najczęściej nasza niechęć skupia się na klientach lub współpracownikach i czujemy do nich coraz większą awersję.


