czyli syndrom wypalenia zawodowego wśród haerowców
Problem duszy
Coraz więcej kadrowców staje przed koniecznością radzenia sobie z symptomami wypalenia zawodowego u nich samych i u członków zespołów HR. Demotywacja, wycofanie i zobojętnienie na otaczające środowisko mogą być przyczyną poważnych problemów zawodowych licznej grupy specjalistów, dla których kryzys okaże się może ostatnim doświadczeniem haerowym w ich karierze.
Katarzyna Sowińska-Bonder
Autorka jest starszym konsultantem w grupie Human Resource Consulting/TAX PricewaterhouseCoopers, specjalizuje się w strategicznym zarządzaniu ludźmi.
Kontakt:
katarzyna.sowinska-bonder@pl.pwc.com
- Na kilka dni przed przerwą bożonarodzeniową po prostu nie miałem rano siły wstać z łóżka i wyjść do pracy. Nawet nie zadzwoniłem, żeby powiadomić o chorobie. Po prostu wyłączyłem telefon, schowałem komputer do torby i odstawiłem do szafy. Cały dzień leżałem w łóżku, aż do powrotu żony. Od tamtej pory jestem cały czas na zwolnieniu lekarskim. Oficjalna diagnoza to depresja, ale ja czuję się po prostu wypalony - wyznaje dyrektor HR jednej z czołowych polskich firm informatycznych.
Nie tylko on wspomina ostatni rok jako zawodową traumę. W kuluarach wszystkich zeszłorocznych imprez środowiska HR słychać było głównie głosy niezadowolenia, rozczarowania i uczucia zmęczenia kryzysem ekonomicznym i jego skutkiem dla polityki kadrowej polskich przedsiębiorstw. I chociaż okres gwałtownych zwolnień gospodarka ma już za sobą, długotrwały stres z nimi związany właśnie teraz zbiera swoje największe żniwa.
Wyniki badań Workforce Management’s HR Anxiety Survey pokazują, iż pod wpływem ostatnich zdarzeń niemal 75 proc. specjalistów i kierowników rozważa zmianę ścieżki kariery i realizację swoich planów zawodowych poza działem HR.


