Przegląd prasy zagranicznej
Heroiczna odwaga czy zrozumiała konieczność?
Mówienie prawdy jest trudne, ale pomaga budować właściwe relacje menedżer - personel - pisze Beth Weissenberger w "BusinessWeek" z 15 grudnia. Plotkowanie w miejscu pracy jest dużo łatwiejsze od twardego nazywania rzeczy po imieniu. Ludzie się tego boją, bo mówienie prawdy ma potężne skutki. Wymaga wiary w siebie, ale zarazem ją buduje. Wyjaśnia sytuację i pozwala przejść do spraw bardziej istotnych. Przede wszystkim mówienie prawdy i prowadzenie twardych rozmów oznacza prawdziwe kierowanie, jest dowodem odwagi i autentyczności. Jaka jest alternatywa? Ukrywanie, przemilczanie, przyjęcie roli tchórza. Wybór nie jest zbyt obiecujący.
Choć mówienie prawdy jest lepsze od jej przemilczania, ludzie wybierają to drugie, zwykle ze strachu przed popadnięciem w kłopoty, ośmieszeniem się, popełnieniem błędu lub zranieniem kogoś. Dla niektórych twarde stawianie spraw nie jest żadnym problemem. Tacy ludzie są urodzonymi liderami, nie muszą podejmować wyrozumowanej decyzji, po prostu nie widzą alternatywy. Dla większości jednak mówienie prawdy jest świadomym wyborem i wymaga uprzedniej decyzji. Menedżerowie powinni wiedzieć, że korzyści z mówienia prawdy przeważają nad ryzykiem. Sytuacja, kiedy chce się czy nawet musi przeprowadzić rozmowę, ale nie może tego zrobić, działa deprymująco. Jednak taka rozmowa jest dobra dla firmy. Jeśli pracownicy spędzają czas na plotkowaniu, to dla firmy lepiej będzie ustalić jego przyczyny, tak by mogli wrócić do pracy w atmosferze lepszego poinformowania i zaufania.
Menedżer, który potrafi prowadzić twarde rozmowy, będzie traktowany przez pracowników jak lider. Jeśli w dodatku będzie to robił z przekonaniem i wdziękiem, da dobry przykład innym, stwarzając w firmie atmosferę uczciwej komunikacji. Prowadzenie twardych rozmów jest też sztuką. Warto je oprawić w łagodzące zwroty i zapewnienia, że nie chce się urazić interlokutora. Można też najpierw upewnić się, czy rozmówca w ogóle jest gotowy usłyszeć jakieś bezceremonialne uwagi na swój temat. Menedżer stosujący się do powyższych zaleceń rzadko spotyka się z nieprzychylną reakcją pracownika. Przy natknięciu się jednak na taką osobę, lepiej zrezygnować z rozmowy.


