Przełamywanie lodów
Niektórzy uznają niezobowiązujące pogawędki za stratę czasu. Tymczasem small talk nie tylko ułatwia budowanie relacji między ludźmi, lecz także korzystnie wpływa na budowanie kultury organizacyjnej oraz współpracę. Dlaczego nie powinniśmy z niego rezygnować – zwłaszcza obecnie, w czasie, gdy tak dużo osób pracuje zdalnie?

Rozmowa to podstawowy sposób komunikacji międzyludzkiej. Ludzie nie są maszynami, choć wielu uważa, że podwładny to tylko numer statystyczny w Excelu. To duży błąd, ponieważ rozmową budujemy relacje, a wymieniając się doświadczeniami – podnosimy kwalifikacje.
– Zdarzało mi się spotykać z organizacjami, w których przerwa w pracy, w kuchni odbywała się w zupełnej ciszy. To dawało do myślenia — mówi Maciej Kozubik, coach i trener biznesu, właściciel firmy Grupa Kozubik i Partnerzy.
Jak się później okazało, w tych firmach było dużo problemów, głównie międzyludzkich. Był też strach, który zniechęcał do jakiegokolwiek small talku. Szkoda, ponieważ uzewnętrznienie swoich emocji i myśli podczas rozmowy przy kawie może pomóc w daniu sobie rady z negatywnymi emocjami czy agresywnym zachowaniem. Firma to ludzie, a ludzie potrzebują relacji z innymi. Drobne rozmowy temu sprzyjają, szczególnie gdy zasady wewnątrzorganizacyjne je wspierają.
Przyjemna pogawędka
W przeciwieństwie do przekonania, że small talk – krótkie, powierzchowne i trywialne rozmowy niezwiązane z pracą – jest nieistotny i niepotrzebnie zajmuje czas, naukowcy z Rutgers University i University of Exeter przekonują, że pogawędka tego typu przyczynia się do pozytywnych emocji pracowników. Sprzyja dobremu samopoczuciu, a także promuje dobre postawy

