Kluczem jest wzajemne zaufanie
Rozmowa z Lidią Świderską, dyrektorką personalną, i Beatą Manicką-Couste, dyrektorką produkcji w L’Oréal Warsaw Plant, o działaniach, które pozwoliły fabryce przetrwać trudny czas pandemii i dostosować się do nowej rzeczywistości biznesowej

Czy Pani zdaniem organizacje są przygotowane na niespodziewane kryzysy – kilka z nich przecież w niedawnej historii doświadczaliśmy?
Lidia Świderska: Faktycznie, w ciągu ostatnich stu lat doświadczyliśmy wielu epidemii, wojen, kryzysów ekonomicznych i ekologicznych. W latach 30. minionego stulecia wielki kryzys i krach na giełdzie doprowadziły do bankructwa wielu firm, bezrobocia i rekordowej recesji. Z kolei całkowicie niedawno, bo w 2007 r. zamknięcie banku inwestycyjnego Lehman Brothers stało się symbolem ostatniego kryzysu finansowego. Mogłoby się zatem wydawać, że społeczeństwa, firmy i my – ludzie, umiemy sobie dobrze radzić w sytuacjach kryzysowych. Tymczasem COVID–19 zaskoczył nas wszystkich. Nagle, w połowie marca w ciągu kilku dni świat stanął w miejscu. Z perspektywy czasu tych kilku miesięcy wyjątkowych doświadczeń widać też, że firmy, organizacje i ogólnie społeczeństwa mają ogromną zdolność do adaptacji, do szukania rozwiązań i przetrwania. Takim przykładem może być nasza fabryka. W czasie lockdownu nie zatrzymaliśmy produkcji, uruchomiliśmy wręcz nowe linie do produkcji żeli sanityzujących, prowadziliśmy działania pomocowe.
L’Oréal Warsaw Plant jest największą fabryką Grupy L’Oréal na świecie.
Lidia Świderska: Naszą fabrykę najlepiej opisują liczby. Co roku produkujemy około 360 milionów produktów, czyli każdego dnia wyjeżdża ponad milion szamponów, odżywek, wód micelarnych, farb do włosów, żeli i mleczek do ciała. Jest to sukces oparty nie tylko na nowoczesnych technologiach, ale przede wszystkim na zgranym zespole. 450 osób, które pracują w systemie zmianowym, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu powoduje, że nasze produkty trafiają do konsumentów w 33 krajach Europy.
Fabryka pracuje

