Wróżenie (nie) z fusów– dlaczego warto na bieżąco analizować zmieniające się trendy?
Kiedy w czasie szkoleń lub doradztwa pada hasło: „Porozmawiajmy o trendach”, wielu przedsiębiorców lekceważąco macha ręką. „Trendy to coś, co dotyka globalne korporacje, a nie nas, małe firmy działające lokalnie” – mówią. A jednak każde przedsiębiorstwo prędzej czy później odczuwa efekty zmian na rynku. Lepiej być do nich przygotowanym.

Po co obserwować trendy? Powody są dwa, a oba równie dobre. Po pierwsze, dostrzegając sygnały zmian, możemy lepiej obronić się przed ich negatywnymi skutkami, zawczasu opracowując strategie obronne. Po drugie, możemy znaleźć pomysły na wykorzystanie zmian jako szansy dla naszego przedsiębiorstwa.
Jak obserwować trendy?
Pierwszym krokiem jest decyzja, jak szeroko obserwować rynek i jak daleko patrzeć w przód. Najważniejszym rynkiem do obserwacji jest oczywiście ten bezpośrednio z nami związany – klienci, konkurencja, poddostawcy. Liczy się także geografia. Jeśli obszarem naszego działania jest województwo – obserwujemy je w pierwszej kolejności. Jeśli na przykład zauważymy, że coraz więcej mieszkańców naszego województwa dojeżdża do pracy koleją, możemy zadać sobie pytanie: „Czy ta zmiana może w jakiś sposób wpłynąć na mój biznes?”. Sprzedawcy żywności być może wpadną na pomysł ulokowania kiosków lub automatów z jedzeniem na mniej ważnych dotąd stacjach.
Skupienie na rynku najbliższym to tylko początek. To, co dzieje się w województwach ościennych, kraju i Unii Europejskiej prędzej czy później zawita do nas. Podobnie rzecz ma się

