Rok niespodziewanej odwagi
Efekty pandemii odczuwamy nie tylko w wymiarze zdrowotnym, ekonomicznym, ale również psychologicznym. Menedżerowie nie tylko zaczęli dostrzegać, że emocje pracowników wpływają bezpośrednio na jego funkcjonowanie w firmie, ale sami coraz częściej te emocje okazują. Odwaga w pokazywaniu ludzkiej twarzy w biznesie nie przychodzi łatwo, jednak można się jej uczyć. Paradoksalnie wydarzenia ostatniego roku bardzo w tym pomogły.

Rok 2020 z zaskoczenia stał się dla większości z nas rokiem odwagi. Dla jednych oznaczał odwagę w zaufaniu swoim pracownikom, że praca zdalna przyniesie te same wyniki, co praca w biurze. Dla innych odwagę w dostrzeganiu kompetencji współpracowników, kiedy pracują bez bezpośredniego nadzoru, a dla jeszcze innych odwagę w uwierzeniu w to, że projekty realizowane w zespołach rozproszonych nie rozsypią się. Dla części oznaczało także odwagę w stawianiu granic domownikom i podziale obowiązków tak, żeby każdy robił to, co do niego należy i nie przeszkadzał, kiedy inni o to proszą. To był też rok odwagi mniej spektakularnej niż np. skok na bungee, ale równie ważnej, bo odwagi w stawianiu granic przełożonym, np. po 19:00 nie odbieram już telefonów.


