Przywództwo
Autorytet to nie luksus
Wyobraź sobie zespół, który unika spotkań z liderem, milknie na spotkaniach i coraz częściej szuka potwierdzenia decyzji u siebie nawzajem, zamiast u swojego przełożonego. Nie ma otwartego konfliktu, nie ma dramatu, za to jest obojętność. Tak właśnie wygląda kryzys autorytetu. Chodź może zacząć się niepozornie, jego skutki są dotkliwe dla efektywności, morale i przyszłości zespołu.


Agnieszka Radojewska
Koordynator HR w rebuy
W dobie zmian na rynku pracy, niepewności gospodarczej i zmieniających się oczekiwań pokoleniowych autorytet lidera nie jest już oparty wyłącznie na stanowisku. Pokolenie Z coraz dosadniej kwestionuje hierarchie, oczekując od przełożonych autentyczności i wsparcia.
Dlaczego temat autorytetu lidera wraca ze zdwojoną siłą?
Z danych Gallup State of the Global Workplace 2025 Report wynika, że tylko 21 proc. pracowników na świecie czuje się zaangażowanych w pracę. To oznacza, że jedna piąta osób pracuje z emocjonalnym dystansem, zrezygnowaniem i frustracją. Według Gallupa najczęstszym powodem wypalenia pracowników nie jest nadmiar pracy, lecz sposób zarządzania - brak jasnych oczekiwań, feedbacku, sensu i kierunku działania. To wszystko pali autorytet lidera od środka. Szczególnie, gdy lider sam nie ma wsparcia, gdy działa w środowisku, w którym nie można powiedzieć „nie wiem”, „potrzebuję pomocy”, „to mnie przerasta”, jego autorytet zaczyna się ograniczać.
Czym właściwie jest autorytet?
To nie tytuł. To nie liczba lat doświadczenia na stanowisku. To umowa społeczna oparta na zaufaniu, spójności, kompetencjach i integralności. Kiedy członkowie zespołu postrzegają swojego lidera jako kompetentnego i sprawiedliwego, chętniej przyjmują jego wskazówki i rekomendacje, a

