Mniej więcej
Wyjść z inwestycyjnego ogona
Premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprezentowali na początku tygodnia nowy pakiet działań, który ma służyć zwiększeniu inwestycji w naszej gospodarce. Chodzi o ułatwienia dla firm chcących korzystać z Polskiej Strefy Inwestycji czy planujących nakłady na innowacje lub transformację energetyczną. Mowa o nowym planie, bo jakiś czas temu przedstawiano inny, wzorowany na francuskim „planie Tibiego”. Czy zadziałają, dopiero się przekonamy. Nie ulega wątpliwości, że z inwestycjami w naszej gospodarce jest problem. Pod względem stopy inwestycji (ich relacji do PKB) jesteśmy wyraźnie poniżej unijnej średniej, a jeśli wziąć pod uwagę inwestycje prywatne, jesteśmy w ogonie. ©Ⓟ

Stopa inwestycji (proc. PKB)
Stopa inwestycji (proc. PKB)
W konsumpcji gonimy UE szybciej niż w PKB
Polska osiągnęła w 2025 r. 81 proc. średniej unijnej w poziomie PKB na mieszkańca i 88 proc. w konsumpcji – wynika z danych Eurostatu. W obu wskaźnikach w ciągu 10 lat poprawiliśmy się o ponad 10 pkt proc. To potwierdza, że konwergencja naszej gospodarki do europejskiego standardu jest faktem. Ale dotyczy to nie tylko Polski. Przykład? Pod względem poziomu konsumpcji wyprzedziliśmy Portugalię, ale tuż za nami znajduje się Rumunia. Należy pamiętać, że to porównania, które biorą poprawkę na różnice w cenach. W przypadku konsumpcji poziom cen w Polsce był w ub.r. o prawie 30 proc. niższy niż unijna średnia. Rumunia była w tym czasie o ponad 40 proc. poniżej średniej. ©Ⓟ

PKB i konsumpcja per capita w Polsce według parytetu siły nabywczej
PKB i konsumpcja per capita w Polsce według parytetu siły nabywczej
Miliardy renegocjacji
W poprzednim tygodniu przyglądałem się bliskiej rekordowi liczbie wniosków o kredyty hipoteczne. Pisałem, że w dużej mierze ten rekord zawdzięczamy wnioskom o kredyty na spłatę wcześniejszego zadłużenia. Twardy dowód na poparcie tej (oczywistej, jeśli posłuchać bankowców) tezy przedstawił właśnie Narodowy Bank Polski. W pierwszych trzech miesiącach 2026 r. banki udzieliły kredytów na nieruchomości wartych 30,2 mld zł, ale niemal 8 mld zł to były kredyty renegocjowane. Rok wcześniej sprzedaż wynosiła 18 mld zł, a wartość renegocjacji nie przekraczała 100 mln zł. Spłacie starych kredytów dzięki nowym pomagają niższe stopy procentowe. ©Ⓟ

Sprzedaż kredytów hipotecznych
Sprzedaż kredytów hipotecznych
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.

