Nieoczekiwane odwrócenie ról
Ukraina chce mieć status „nieagresywnego Izraela”: zapewniać sobie wsparcie przez uzależnienie świata od własnych technologii zbrojeniowych
Nastroje w Kijowie są dziś bardziej optymistyczne niż przez ostatnich kilka lat. Nie pogarszają ich nawet coraz bardziej intensywne ataki Rosji na obiekty cywilne. Jak przekonuje szef komisji spraw zagranicznych ukraińskiego parlamentu Oleksandr Mereżko, są one oznaką słabości Władimira Putina. – On rozumie, że nie wygrywa, a być może nawet przegrywa. Dlatego zmienia taktykę, stawia na terroryzowanie cywilów. Chodzi o to, by nas zastraszyć i zmusić do kapitulacji – mówi mi Mereżko.
Ukraińcy wierzą, że są na fali wznoszącej. Morale podnoszą doniesienia o kolejnych odbitych terenach. Naczelny dowódca ukraińskiej armii Oleksandr Syrski informował na początku czerwca, że żołnierze odzyskali w tym roku już ponad 600 km kw. Według jego szacunków w maju Ukraina przejęła o 100 km kw. większy obszar, niż straciła. Analitycy twierdzą, że to ważny sygnał świadczący o zmianie dynamiki wojny po latach powolnych, lecz konsekwentnych postępów Rosji.

