Demaskowanie aluzji
Jeden z moich kolegów z pracy celuje w niedomówieniach, zwłaszcza gdy coś mu się nie podoba. Jego komunikaty są pełne aluzyjnych przytyków, niejasne, za to długie i zawiłe, i zawsze można je interpretować na co najmniej kilka sposobów. Swoje uszczypliwe aluzje rzuca często na spotkaniach naszego zespołu, w obecności naszego szefa, czasami pisze aluzyjne e-maile, gdzie pod informacją służbową zawsze znajduje się jakiś przytyk pod moim adresem. Kiedyś puściły mi nerwy na spotkaniu i zareagowałam bardzo emocjonalnie, jasno dając mu do zrozumienia, że nie życzę sobie takich przytyków pod moim adresem. Kolega zdziwił się bardzo, czemu jestem taka nerwowa i stwierdził, że to przecież nie o mnie, więc nie rozumie, czemu się tak denerwuję. Po prostu wyparł się, a ja wyszłam na przewrażliwioną i kłótliwą, zwłaszcza że moja szefowa stwierdziła również, że nie rozumie, o co tyle hałasu. Zastanawiam się, jak sobie poradzić z tą sytuacją, zwłaszcza że zdałam sobie sprawę, że moja złość na niego stale rośnie i czekam tylko na jego potknięcia, żeby wbić mu szpilę.

