Personel i Zarządzanie 7/2004 z 01.07.2004, str. 63
Data publikacji: 29.06.2018
Wieczna ofiara
Współpracuję z koleżanką, której dziecko choruje na przewlekłą chorobę. Bardzo jej współczuję i rozumiem, że to dla niej bardzo trudna sytuacja. Stan dziecka od paru lat - na szczęście! - nie pogarsza się, dziecko wymaga tylko okresowych kontroli. Ale moja koleżanka ciągle o tym opowiada. Odnoszę wrażenie (zresztą nie tylko ja, inni koledzy także), że ona ewidentnie wykorzystuje chorobę dziecka dla swoich celów. Pracujemy w zespole i wszystkie projekty realizujemy razem. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce wygląda to tak, że ja wykonuję większość zadań. Koleżanka często się spóźnia, musi wcześniej wyjść lub jest tak bardzo zmęczona, że i tak niewielki z niej pożytek. Cały czas, codziennie przy tym powtarza, jak bardzo jest nieszczęśliwa, jak jej trudno. Potrafi w nieskończoność opowiadać o swoim nieszczęściu i o ile na początku szczerze jej współczułam, teraz ogarnia mnie po prostu złość. Parę razy już prosiłem ją o niespóźnianie się i większe zaangażowanie. Zawsze obiecuje poprawę i... sytuacja się powtarza. Jak z tego wybrnąć?

