Personel i Zarządzanie 12/2005 z 01.12.2005, str. 32
Data publikacji: 27.06.2018
Nie dla autokratów
Zbilansowana karta wyników (balanced scorecard - BSC) jest narzędziem, które w dużej mierze wykracza poza samo zarządzanie zasobami ludzkimi. Bardzo często jest porównywana do zarządzania przez cele, chociaż jest narzędziem znacznie bardziej rozbudowanym i kompleksowym. Ustalenie celów jest znacznie łatwiejsze, natomiast BSC wykorzystuje bardzo dużo mierników najczęściej tworzonych na poziomie ogólnofirmowym, działowym i indywidualnym. Wymaga więc stworzenia odrębnego narzędzia informatycznego do zbierania danych, ich analizy oraz często do powiadamiania o spełnieniu mierników.
Dariusz Krzemiński
Autor jest dyrektorem personalnym w firmie URSA Polska (część międzynarodowego koncernu URALITA), odpowiada za zarządzanie pracownikami w oddziałach koncernu w Polsce, Skandynawii oraz krajach nadbałtyckich; wcześniej był dyrektorem personalnym w firmie NORDEA TUnŻ oraz w firmach branży IT; wykłada zarządzanie zasobami ludzkimi na kilku polskich uczelniach.
Kontakt: personel@infor.pl
Jak wszystkie narzędzia zarządzania BSC ma też swoje plusy i minusy. Największą zaletą BSC jest rozpatrywanie firmy w różnych płaszczyznach: finansowej, klienta, procesów wewnętrznych i rozwoju. Nie ma tutaj niebezpieczeństwa, że aspekt finansowy przeważy nad obsługą klienta, zapomnimy o rozwoju zasobów ludzkich, czy też rozwoju organizacji. Wymaga to spojrzenia na całość organizacji, co na pewno jest dużym wyzwaniem dla osób, które w niej pracują. W efekcie osoba odpowiedzialna za zarządzanie finansami musi patrzeć nie tylko na mierniki finansowe, ale również na wszystkie inne, które firma wyznaczy sobie jako cel do zrealizowania.

