Personel i Zarządzanie 6/2005 z 01.06.2005, str. 90
Data publikacji: 27.06.2018
Fuzja bez zwolnień
To, że udało się w trakcie fuzji Servisco i DHL w Polsce uniknąć zwolnień, było wynikiem przemyślanego podejścia i planowania zatrudnienia. Najbardziej obawialiśmy się, że odejdzie z firmy większość pracowników dawnego DHL, którzy mieli prawo poczuć się zdominowani i „przejmowani” przez dużo większe w Polsce Servisco.
Aleksandra Leśniańska
Autorka jest dyrektorem ds. personalnych, członkiem zarządu DHL Express w Polsce.
Kontakt: a.lesnianska@dhl.com
W porównaniu z Servisco marka DHL była bardziej prestiżowa. W przeciwieństwie do lokalnego, polskiego Servisco była to od lat część globalnej korporacji. Również kultury organizacyjne obu firm znacznie się różniły. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że te obawy nie sprawdziły się, choć rzeczywiście fluktuacja wśród pracowników DHL Int. była trochę większa, niż wśród osób z Servisco. Natomiast zdecydowana większość menedżerów i kluczowych pracowników pozostała w firmie.
Komunikacja w godzinie zero
Jak fuzja DHL i Servisco wyglądała z perspektywy realizatorów funkcji personalnej, jakie przyniosła problemy i wyzwania? Jakie nowe zadania stanęły przed specjalistami ds. HRM? Jakie decyzje trzeba było podejmować? Jakie nowe systemy należało wprowadzić w życie?
Sam moment ogłoszenia fuzji to zaledwie początek długiego procesu łączenia firm. Dla specjalistów personalnych obydwu organizacji był to jednak jeden z kluczowych momentów: właśnie wtedy należało zadbać o dobrą komunikację i w miarę możliwości zapewnić pracownikom poczucie bezpieczeństwa. Oznaczało to, że musieliśmy jak najszybciej poinformować pracowników, jakie zmiany nastąpią i jak wygląda ich przyszłość w organizacji, a w szczególności: czy będą mieli zatrudnienie, jak będzie wyglądać struktura organizacyjna, czym będą się zajmować oraz kto będzie ich przełożonym.

