Barometr
Czy w polskim biznesie przestrzega się zasad savoir-vivre’u?
Adam Jarczyński
dyrektor generalny
Polska Akademia Protokołu i Etykiety
W 2009 roku Polska Akademia Protokołu i Etykiety zrealizowała wspólnie z SMG/KRC Millwardbrown badanie na temat dobrych manier w życiu zawodowym Polaków. Jedno z pytań, które zadaliśmy, dotyczyło tego, co najbardziej denerwuje nas w zachowaniu i wyglądzie osób reprezentujących firmy, których jesteśmy klientami bądź potencjalnymi klientami. Najwięcej, bo aż 28 proc. respondentów, wskazało na arogancję i sztuczną uprzejmość, 21 proc. ankietowanych zwróciło uwagę na ignorancję i wywyższanie się, kolejne 15 proc. podkreśliło, że irytująca jest dla nich nachalność i natarczywość, a 12 proc. badanych zauważyło niestosowny ubiór, niechlujność i zbyt wyzywającą garderobę. Skupiając się na powyższym, można odważnie sformułować tezę, iż dobre maniery mogą być piętą achillesową polskiego biznesu. Czy faktycznie nie zależy nam na dobrych manierach w biznesie? Nie sądzę. Wielu menedżerów, z którymi mam przyjemność się spotykać, pyta o różne aspekty etykiety, której braku są świadomi, a które chcieliby poznać czy usystematyzować. Jest to bardzo dobry sygnał. Widać, że chcemy się uczyć, będąc jednocześnie świadomi, iż biznesowy savoir-vivre może nam pomóc w pracy, i to nie tylko w branżach, gdzie jego znajomość jest wręcz nieodzowna. Standardy biznesowego bon tonu są najlepiej zauważalne w dużych firmach o międzynarodowym zasięgu. Tam etykieta jest niezbędnym elementem codzienności, często dokładnie spisana w formie księgi standardów i przekazywana pracownikom w pierwszych dniach ich pracy.


