Promować czy zabraniać?
Miało być tak łatwo - kandydaci bez tajemnic, preselekcja, precyzyjne komunikowanie wizerunku firm jako dobrych pracodawców, skondensowanie treści marketingu personalnego dzięki wykorzystaniu klipów filmowych itd. itp. Haerowcy z optymizmem śledzili możliwości oferowane przez rozwijający się internet. Tymczasem nie ma lekko - pojawiają się złośliwe komentarze obcych i wciąż trzeba pilnować, o czym na forach piszą nasi pracownicy. Nawet jeśli firma nie założy profilu pracodawcy w mediach społecznościowych, to i tak internauci będą o niej mówić to, co sami zechcą.
Czy firmy w Polsce są gotowe do dialogu za pomocą mediów społecznych?
Przeprowadzone ostatnio przez Manpower badania pokazują, że zaledwie 1 proc. pracodawców w naszym kraju ma opracowaną oficjalną politykę korzystania z serwisów społecznościowych przez pracowników.
Jako główną przyczynę wprowadzenia polityki wykorzystywania portali społecznościowych pracodawcy wskazali chęć uniknięcia strat spowodowanych spadkiem efektywności (55 proc.), potrzebę zapewnienia ochrony prawa własności intelektualnej oraz tajemnicy informacji (45 proc.) i ochrony przed utratą renomy (27 proc.). Z tego samego badania wynika, że ponad 60 proc. przedsiębiorców nie widzi żadnej sfery biznesu, która mogłaby być z sukcesem wspierana przez portale społecznościowe. Ci, którzy dostrzegli takie możliwości, wymieniali wzmocnienie rozwoju zawodowego pracowników, wzmocnienie zaangażowania pracowników i wsparcie budowania marki.


