Przegląd prasy zagranicznej
Ni ogniem, ni mieczem
Firmowe niesnaski są codziennością, dla-tego wymagają rzeczowego podejścia - pisze Andreas Thieme w "Sueddeutsche Zeitung" z 4 lutego. Kolega obok mówi i mówi, podczas gdy sąsiad potrzebuje pilnie spokoju, aby przygotować jakieś rozliczenie. Kiedy wreszcie kończy swój słowotok, zagląda niepytany do pracy sąsiada, po czym z hukiem otwiera okno na ulicę. Tak wyglądają typowe wywoływacze kłótni w biurze. Kiedy pracownicy działają sobie wzajemnie na nerwy, szybko może dojść do kłótni. Jednak wzajemne oskarżenia są w takich sytuacjach błędną reakcją.
Różnice opinii są w firmach codziennością. Ważne, by rozwiązywać je w sposób rzeczowy - uważa psycholog gospodarczy Tobias Nitschke. Kto się czuje ograniczany lub nękany, nie powinien jednak tłumić w sobie złości, gdyż wtedy konflikt zatacza szersze kręgi i jest trudniejszy do usunięcia. Na przykład, jeśli sąsiad zapomina przekazać dalej telefoniczną wiadomość od klienta, pomocna jest uwaga: "Proszę cię, abyś w przyszłości o tym myślał". Często właśnie dopiero wtedy kolega zwróci uwagę na swoje zachowanie. Jeśli jednak znowu zabraknie z jego strony reakcji, potrzebna będzie rozmowa wyjaśniająca. Nie powinno to jednak przerodzić się w pojedynek. Zamiast atakować współpracownika, lepiej starać się przybliżyć mu swój problem. W żadnym wypadku nie powinno się wygłaszać zarzutów czy insynuacji. Jeśli np. współpracownik nie wstawił kolegi do terminarza zebrań, należy unikać pomówień o intryganctwo. Lepiej powiedzieć mu, że czujemy się pominięci.
Gdy idzie o hierarchię, postrzeganie własnej osoby odgrywa niebagatelną rolę. Kiedy do wydziału wchodzi nowy zatrudniony i udziela dłużej tam pracującemu jakichś wskazówek, ten czuje się zagrożony. Prośba: "Czy mógłbyś mi to wydrukować?" zostanie wtedy szybko odebrana jako rozkaz. W rezultacie atmosfera w firmie łatwo się zaognia, mimo że "nowy" w ogóle tego nie zauważa. Dlatego eksperci radzą, by zamiast interpretować zachowanie współpracownika, lepiej starać się z nim wyjaśnić sytuację. Kto wczuwa się w innych kolegów, może łatwiej zrozumieć ich zachowanie i w ten sposób podchodzić do ewentualnego konfliktu. Równie ważne jest zdawanie sobie sprawy, jak jest się postrzeganym przez innych, by unikać w ten sposób wytwarzania sobie obrazów wrogów. Wróg wyobrażony może stać się wrogiem rzeczywistym.


