Negatywne i pozytywne aspekty zawierania umów cywilnoprawnych
Umowy śmieciowe czy elastyczne?
Określenie "umowy śmieciowe" niesie ze sobą silny negatywny ładunek emocjonalny. Sygnalizuje patologię polegającą na nadużywaniu przez niektóre firmy umów cywilnoprawnych, umów o pracę na czas określony czy zatrudnienia tymczasowego. A jednak same w sobie takie umowy są zjawiskiem pozytywnym, w wielu wypadkach bardzo korzystnym dla osób wykonujących na ich podstawie pracę.
Pojawienie się tego określenia w czasach, gdy karierę robi employer branding, z pewnością nie ułatwia zadania firmom, które chciałyby oferować również elastyczne formy zatrudnienia czy współpracy tym, którzy ich potrzebują, czy też firmom, które zatrudnienie takie oferują ze względu na sezonowość w swojej branży. Umowy takie są jednak również cenne dla osób, które z różnych życiowych powodów nie mogą podjąć zatrudnienia na etacie, a równocześnie aktywność zawodowa daje im środki do życia, możliwość zdobywania doświadczeń, rozwijania się.
Wiadomo, że w niektórych momentach życia lepiej jest, jeśli więcej pieniędzy zostaje w kieszeni, co zapewnia w największym stopniu umowa o dzieło. Na innych etapach życia ważniejsze jednak wydają się środki gromadzone na koncie emerytalnym, co w najwyższym stopniu gwarantuje umowa o pracę.
Każdą sytuację należy rozpatrywać osobno. Przedstawiciele wolnych zawodów, cenieni na rynku zleceń freelancerzy czują się pewnie zdziwieni, że umowy gwarantujące im dochód na przyzwoitym poziomie i możliwość utrzymania nie tylko do emerytury, ale dopóki sił i zapału nie zabraknie, inni pogardliwie określają "śmieciowymi". Ale nie każdy jest muzykiem, plastykiem, dziennikarzem, trenerem biznesu.

