Na pograniczu świata biznesu, społeczeństwa i duchowości
Rozmowa z księdzem Jackiem WIOSNĄ Stryczkiem, prezesem Stowarzyszenia Wiosna, inicjatorem "Szlachetnej Paczki", o tym, jak efektywnie zarządzać 12 tys. wolontariuszy
Wymyślił Ksiądz "Szlachetną Paczkę", która, startując od zera w 2001 roku, gromadzi obecnie 12 tys. wolontariuszy i 160 zatrudnionych pracowników. W 2015 roku zaangażowała 800 tys. darczyńców, obdarowała 21 tys. rodzin, a wartość paczek wyniosła ponad 54 mln zł. Na czym polega recepta na tak spektakularny sukces?
Kiedy powołałem "Szlachetną Paczkę"na przełomie 2000 i 2001 roku, w Polsce było nie tylko dużo biednych, lecz także tych, którzy się dorobili. W większości mieli oni postawę dorobkiewiczów. Mieli pierwsze pieniądze, które oszałamiały, a w stosunku do tych, którym się nie udało, odnosili się często z pogardą. Ja natomiast odkryłem, że ludzie, którzy osiągnęli sukces finansowy, oprócz gromadzenia pieniędzy mają też dwie inne potrzeby: pomagania innym i duchowości. Wiem i wiedziałem to już wtedy, że chcąc być szczęśliwym, człowiek musi pomagać nie tylko sobie i swojej rodzinie, lecz także komuś obcemu. Zresztą, w szerszym ujęciu, to jest przejście od kultury plemiennej do społeczeństwa demokratycznego. Na tym zbudowana jest współczesna Europa: ważny jest każdy człowiek, nie tylko członek rodziny.

