Ludzie ważniejsi niż pieniądze
Rozmowa z Ryszardem Pieńkowskim, właścicielem grupy INFOR, o 30-leciu prowadzenia firmy, sukcesach i porażkach oraz kreatywności, a także odwadze w podejmowaniu decyzji
INFOR obchodzi w tym roku 30-lecie istnienia. Jakie były najważniejsze momenty w życiu organizacji, kamienie milowe, które spowodowały, że INFOR jest dzisiaj jednym z największych wydawnictw w Polsce?
Na samym początku takim ważnym wydarzeniem było wydanie pierwszego zbioru aktów prawnych, zatytułowane "Prawo Rzemieślnika", drugi kamień milowy to zmiana tego zbioru w "Prawo Przedsiębiorcy", czyli regularny dwutygodnik. Kolejnym ważnym momentem było wydanie "Gazety Prawnej", najważniejszej gazety. Mamy też bardzo silną pozycję, jeśli chodzi o wydawanie serwisów internetowych. Mieścimy się w pierwszej dwudziestce pod względem udziału w rynku grup internetowych, mamy 7 mln realnych użytkowników. Najmocniejsze nasze portale to infor.pl, gazetaprawna.pl, dziennik.pl i, najmłodszy, czyli forsal.pl. Naszym flagowym płatnym elektronicznym bazowiedzowym produktem jest Inforlex. Teraz kolejnym kamieniem milowym, który ciągle się tworzy, jest wideoakademia. Cały świat idzie w stronę wideo i my też tam podążamy. Rozwijamy także linię aplikacji mobilnych.
Łatwo się Pan przekonał do nowych mediów, internetu?
Ja należałem do prekursorów. Nasz portal infor.pl był jednym z pierwszych w Polsce. W kategorii: biznes, finanse, prawo - jako "Gazeta Prawna" - mamy drugie, trzecie miejsce. To zobowiązuje, dlatego inwestowanie w internet było dla nas naturalnym krokiem. 15 lat temu, albo nawet trochę wcześniej, zorientowałem się, że internet będzie rósł w siłę. Miałem nawet takie futurystyczne wizje, że papier jako nośnik informacji zniknie w ogóle. Mój futuryzm był trochę przedwczesny, niemniej jednak świat zmierza w tym kierunku, który przewidziałem.
Myśli Pan, że istnieje taka możliwość, że papier całkowicie zniknie?
Rola papieru będzie inna. On nie zniknie całkowicie, tak jak nie zniknął teatr, gdy pojawiło się kino czy teatr telewizji. Zmieniła się rola teatru, stał się rozrywką dla koneserów. Podobnie będzie z papierem, który przez wiele lat służył jako nośnik informacji, newsów, drukowano na nim gazety, periodyki. Teraz newsy zostały zdominowane przez internet, ponieważ jest to najszybsze medium. Jednak papier zostanie jako nośnik informacji trwalszych, dzięki temu przekaz również będzie trwalszy. Nadal na papierze będą drukowane książki, ale już w wersjach hybrydowych.

