Jakie kompetencje będą kluczowe dla rozwoju innowacyjnych firm?
Kształcenie (nie) tylko formalne
Już za kilka lat prawie 1/3 obecnie wykorzystywanych kompetencji zawodowych może być nieaktualna. Jak wynika z badania firmy Mercer, szefowie firm i działów HR już dziś stawiają na takie umiejętności, jak: myślenie projektowe, analityka predyktywna, myślenie globalne, przywództwo w środowisku digitalnym czy współpraca wirtualna. Szefowie HR dodają jeszcze do tej listy przywództwo włączające (związane z ideą diversity). Poszukiwane będą kompetencje wykorzystywane w technologiach IT, zarządzaniu, sprzedaży i marketingu, a równocześnie zmaleje zainteresowanie tymi związanymi z administracją, dziedziną finansów czy prawa.
Zdaniem Malwiny Raduckiej-Sakwerda z firmy doradczej Mercer, IV rewolucja technologiczna nie jest domeną futurologii, ale czymś, co sami już możemy zaobserwować. Robotyzacja albo już pojawiła się w naszych przedsiębiorstwach, albo poważnie rozważa się jej wprowadzenie. Tak jak niedawno druk 3D był zjawiskiem z pogranicza wynalazków i marzeń, dziś bywa opłacalną alternatywą przy wykonaniu pojedynczych elementów, których mechaniczna obróbka jest zbyt praco- i czasochłonna.
- Światowe Forum Ekonomiczne ocenia, że do 2020 roku prawie 30 proc. podstawowych kompetencji wymaganych w pracy się zmieni. To, co dziś robimy i czego wymagamy od naszych pracowników, ulegnie zmianie i musimy się na to przygotować
- mówiła Malwina Raducka podczas pierwszej konferencji Human Explorers Jamboree*.
Z badania Mercera wynika, że firmy planują znaczne wypłaszczenie struktur. Kiedy w firmie zamiast 17 będzie np. 7 poziomów, zaczniemy częściej awansować poziomo i pracować zadaniowo czy na kontraktach. Dziś proces zdobywania wiedzy jest dość uproszczony, a z drugiej strony wiedza dezaktualizuje się szybko. Ważne więc będą kompetencje miękkie, umiejętność szybkiego uczenia się i elastyczność, aby objąć nową funkcję. Ścieżki kariery zaprowadzą nas często do obszarów, których obecnie nawet nie rozważamy.

