Neuronauki w służbie przywództwa (2)
Jak uchronić firmę przed rozprzestrzenieniem się wirusa stresu?

Neuronauka pozwala wypracować bardzo precyzyjne metody redukowania poziomu stresu i przywracania wewnętrznej równowagi, która jest warunkiem włączenia racjonalnego rozumowania i działania. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala menedżerom efektywniej zarządzać podległym zespołem i umiejętnie gospodarować jego energią.
W wyniku przeżywanego stresu pracownicy mają kłopoty ze skupieniem się na zadaniach oraz z przyjęciem i zrozumieniem kierowanych do nich komunikatów. W konsekwencji sami nieprecyzyjnie przekazują uzyskane informacje, co następnie powoduje nieporozumienia i konflikty w relacjach ze współpracownikami. Menedżerowie w podobnych sytuacjach mogą unikać trudnych, ale ważnych dla firmy tematów, uciekać w tzw. mikromanagement czy też powodować niepokój i dodatkowy stres członków zespołów. Jaki z tego wniosek? Brak zrozumienia działania układu alarmowego mózgu wpływa negatywnie na efektywność pracowników, a co za tym idzie, na wyniki biznesowe przedsiębiorstw. Jest więc o co walczyć.
Nie żyjemy już w dżungli
Kiedy pod wpływem często niezrozumiałej dla nas sytuacji mózg pracownika zaczyna wchodzić w stan alertu i uruchamia u niego reakcję walki (np. narzekanie, ataki słowne, podnoszenie głosu) lub ucieczki (np. unikanie tematów czy osób), to znak, że włączył się system wczesnego ostrzegania przed niebezbieczeństwem. Celem działania tego systemu jest wyłapanie zagrożeń, mobilizacja i podjęcie trafnej decyzji – zaatakować źródło zagrożenia czy go po prostu uniknąć. Jak to wygląda w praktyce?

