Nowy świat nie akceptuje nieomylnych prezesów
Rozmowa z Romanem Wieczorkiem, byłym wiceprezesem wykonawczym zarządu światowego firmy Skanska, o nowoczesnym przywództwie i o tym, co decyduje o sukcesie w biznesie i życiu

Przez istotną część swojej kariery zawodowej był Pan związany z jedną z największych firm budowlano -deweloperskich na świecie, szwedzkim koncernem Skanska. W okresie ponad 18 lat tej współpracy pełnił Pan różne funkcje menedżerskie, jakie?
Swoją przygodę z branżą budowlaną zaczynałem w Leszczyńskim Przedsiębiorstwie Budowlanym, którego byłem najpierw wiceprezesem, a potem prezesem, i które od 1998 r. funkcjonowało o w ramach firmy Exbud. W 2000 r. wchodząca na polski rynek Skanska kupiła Grupę Exbud, a w efekcie także i firmę z Leszna. W 2002 r. przeszedłem do zarządu Skanska w Warszawie na stanowisko wiceprezesa wykonawczego, dyrektora jednej z dywizji. Raportowałem bezpośrednio do prezesa zarządu, który był Szwedem. Po jego odejściu w 2005 r. zostałem prezesem zarządu Skanska w Polsce, a po pięciu latach dostałem propozycję przejścia do zarządu światowego z siedzibą w Sztokholmie i przez siedem lat funkcjonowałem tam jako pierwszy i jedyny Polak w ścisłym zarządzie korporacji. Przez dwa lata byłem równolegle prezesem zarządu Skanska Czechy i Słowacja. Swoją karierę zawodową, a co za tym idzie, współpracę ze Skanska, zakończyłem pod koniec 2016 r.
W czasie Pańskiej aktywności w zarządzie Grupa Skanska zatrudniała ponad 55 tys. pracowników i osiągała setki milionów euro zysku. Jak w praktyce funkcjonował zarząd firmy?
To była ciekawa struktura, nie silosowa, nastawiona na współpracę. Zarząd składał się z siedmiu członków, każdy z nich odpowiadał albo za określony rodzaj działalności firmy, albo za określony region – ja np. odpowiadałem za Europę Centralną i Środkową. Wszyscy zaś byliśmy współodpowiedzialni za całą korporację. Przykładowo w sprawach istotnych decyzji, dotyczących np. Stanów Zjednoczonych czy Skandynawii, każdy z członków zarządu musiał zająć swoje stanowisko. Wszyscy członkowie zarządu mieli realny wpływ na działania firmy na całym świecie

