Personel i Zarządzanie 6/2004 z 01.06.2004, str. 20
Data publikacji: 01.07.2018
Amerykanie są z Marsa, a Europejczycy z Wenus
Czy Europa wykształci własny model zarządzania? - od kilkudziesięciu lat na naszym kontynencie obserwuje się duże zainteresowanie adaptacją amerykańskiego modelu zarządzania. Jednak jego kopiowanie stało się już przyczyną wielu niepowodzeń w przedsiębiorstwach. Na przeszkodzie zawsze staje bowiem kultura społeczeństwa, narodu, organizacji czy kultura strategiczna.
Sylwia Stępczak
Autorka jest doktorantką w Katedrze Zarządzania Kadrami Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu; jest stażystką amerykańskiej korporacji WDW Corp; zajmuje się problematyką doboru kadry kierowniczej do przedsiębiorstw międzynarodowych oraz wpływem uwarunkowań kulturowych na działalność korporacji.
Kontakt: stepczak@manager.ae.wroc.pl
Europejczycy i Amerykanie patrzą na ludzi w swoich organizacjach w sposób całkowicie odmienny, zwłaszcza jeśli chodzi o szacunek dla jednostki i zaufanie. Uważam, że Stany Zjednoczone są tradycyjnie bardzo brutalne - twierdzi Pehr Gyllenhammar, były dyrektor zakładów Volvo.
Między Stanami Zjednoczonymi a Europą istnieją rozbieżności polityczne, ekonomiczne i społeczne. Liderem w praktyce zarządzania były i nadal są Stany Zjednoczone. Nauki zarządzania rozwinęły się tam najwcześniej i uzyskały wysoką rangę. Mimo proroczej koncepcji S. Madariagi, który w 1968 r. zauważył, że Europa ze względu na swój silny rodowód kulturowy wykształci własny model zarządzania, od kilkudziesięciu lat obserwuje się zainteresowanie adaptacją amerykańskiego modelu zarządzania do sytuacji w krajach europejskich. Jednak wzorowanie się lub kopiowanie modelu amerykańskiego i próba jego zaszczepienia na gruncie europejskim są przyczyną wielu niepowodzeń w przedsiębiorstwach. Na przeszkodzie bowiem staje kultura społeczeństwa, narodu, organizacji czy kultura strategiczna.

