Nie mówią mi nic. Jak mi się ma chcieć?
Wszyscy chcemy mieć zaangażowanych pracowników. Marzymy o tym, by pracownicy traktowali firmę jak własny biznes, by w ich zachowaniu widoczne było przedsiębiorcze myślenie. Jednocześnie bardzo często traktujemy pracowników w taki sposób, że nie dajemy im szans na to. Komunikacja wewnętrzna może tu zrobić wiele, ale jako osoby odpowiedzialne za komunikację, musimy się skoncentrować na zaangażowaniu i zacząć traktować pracowników poważnie. Dzieje się tak rzadko. W wielu przypadkach właściwsze byłoby pytanie, dlaczego naszym pracownikom chce się jeszcze w ogóle pracować?
Wojciech Kurda
Autor jest konsultantem w GFMP Management Consultants.
Kontakt: personel@infor.pl
Zbudowanie czyjegoś zaangażowania nie jest proste, dlatego warto na chwilę wejść w skórę pracownika. To łatwe - osoby odpowiedzialne za komunikację w firmach same też są pracownikami. Mogą zatem zadać sobie pytania:
l Kiedy chce mi się coś robić?
l Kiedy mam jasność, jaki jest mój cel?
l Kiedy wiem, że mój cel jest ważny?
l Kiedy czuję się właścicielem zadania?
l Kiedy wiem, że jeżeli zrealizuję go znakomicie, to ktoś to dostrzeże i pochwali (nagrodzi)?
Bardzo łatwo przychodzi to wyliczenie. Z własnej perspektywy czynniki motywacji są jasne. Doświadczenie podpowiada jednak, że sytuacje, kiedy spełnione są powyższe warunki, są rzadkie. Dlaczego tak trudno przyjąć nam, że inne osoby nie różnią się od nas tak bardzo?
Długi staż - mniejsze zadowolenie
W trakcie szkoleń menedżerskich, realizowanych przez GFMP Management Consultants, często zadajemy uczestnikom to właśnie pytanie: „A Państwu? Kiedy Państwu chce się coś robić?”. W ten sposób podpowiadamy menedżerom tę prostą metodę chwilowej zmiany perspektywy. Podczas szkolenia jeden z uczestników odpowiedział: „Rano”. To oczywiście zmienia sens pytania, ale odpowiedź nie jest wcale od rzeczy. Kiedy otrzymujemy zadanie lub rozpoczynamy pracę w firmie, często jesteśmy bardziej zmotywowani niż w połowie dnia czy po kilku latach pracy.

