Błąd za błędem
Organizatorzy opisanego wyjazdu integracyjnego popełnili niemal wszystkie możliwe w tych okolicznościach błędy. Jednym z nich było zaniedbanie przez firmę szkoleniową właściwego rozpoznania profilu uczestników. Mariusz miał pecha, że tam trafił. Brak profesjonalizmu sprawił, że to, co miało być dla firmy inwestycją, zamieniło się w stratę.
Komentarz eksperta
Pierwszy z błędów dotyczył zaproszenia uczestników i przekazania im stosownych informacji - a konkretnie braku tych działań. Uczestnicy co najmniej kilka tygodni przed wyjazdem powinni dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Bez szczegółów, bo przecież czasem chodzi o efekt niespodzianki. Jednak w zaproszeniu powinien być przynajmniej wstępnie określony charakter wyjazdu (np. „planujemy gry strategiczne w lesie, spodziewajcie się więc umiarkowanej dawki wysiłku fizycznego i sporej dawki niespodzianek”) oraz jego cel (np. „chcielibyśmy, by wszyscy mogli się lepiej poznać i zintegrować”). Grupa powinna już wtedy poznać nazwę hotelu i środek transportu (autokar czy własny samochód). Należy też wspomnieć o wymaganym ubraniu (np. wygodne długie spodnie, kurtka przeciwdeszczowa).

