Nie pracuj ciężej, ale mądrzej!
l Jakie bezpośrednie doświadczenia i obserwacje spowodowały, że opracował Pan Program Osobistej Efektywności?
To długa historia, sięgająca 25 lat wstecz. W 1983 roku, kiedy poślubiłem moją żonę Szwedkę, przeniosłem się ze Stanów Zjednoczonych do Sztokholmu. Zacząłem pracować jako konsultant w instytucjach finansowych. Zauważyłem, że sytuacja w szwedzkich firmach nie różni się w zasadzie od sytuacji przedsiębiorstw amerykańskich, a zatem postanowiłem podzielić się doświadczeniami w znanej mi dobrze dziedzinie, w sprzedaży. Warunkiem zapłaty za konsulting w tym zakresie były rzeczywiste i wymierne rezultaty, jakie odnosiliby menedżerowie i pracownicy dzięki planowi działania opracowanemu wspólnie z nimi pod hasłem: co należy zrobić, aby poprawić wyniki. Takie podejście zastosowałem w kilku firmach. Kiedy po pewnym czasie wracałem do moich klientów i pytałem, czy pracownicy rzeczywiście osiągnęli oczekiwane wyniki, za każdym razem odpowiedź była taka sama: nie zrobili tego. Tłumaczyli, że nie mieli oni czasu, za dużo mieli pracy albo że ktoś im wskazał inne podobno ważniejsze zadanie, jeszcze ktoś zachorował. Więc stwierdziłem, że - skoro moje wynagrodzenie zależy od wyników innych osób - muszę przyjrzeć się uważnie, jak ich praca jest zorganizowana i jakie są przyczyny braku spodziewanych rezultatów.

