Czas na przywództwo
Rozmowa z Jackiem Kałłaurem, członkiem zarządu ds. zasobów ludzkich Telekomunikacji Polskiej SA
l Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami, którego jest Pan jednym z założycieli, ogłosiło rok 2008 „Rokiem Kapitału Ludzkiego”. Jak Pan, jako członek zarządu Telekomunikacji Polskiej SA, pojmuje swoją misję w ramach tego wydarzenia?
Osoby odpowiedzialne za kapitał ludzki w swoich firmach mogą przyczynić się do promowania dobrych praktyk w zakresie zarządzania nim i pomnażania go. Telekomunikacja Polska rzeczywiście bardzo się zmienia pod tym względem i wiele naszych rozwiązań może stanowić inspirację dla innych.
l Półtora roku temu mówił Pan o wielu zmianach, do których drogę miało otworzyć podpisane wówczas w Telekomunikacji porozumienie społeczne. Czego udało się w tym czasie dokonać?
Porozumienie ze związkami zawodowymi stanowiło zerwanie z zaklętym kręgiem, w którym firma restrukturyzująca się ogranicza koszty i liczbę stanowisk pracy, ale nie oferuje żadnej pozytywnej perspektywy dla pozostałych. Natomiast nasze porozumienie społeczne powiązało ze sobą trzy elementy: likwidację zbędnych stanowisk z towarzyszącą temu osłoną socjalną, rekrutację ludzi o kompetencjach, które są niezbędne dla realizacji misji firmy wraz z podwyżkami dla najlepszych pracowników. Godzimy się, że pewna liczba stanowisk musi ulec likwidacji, bo zmienia się otoczenie biznesowe. Staramy się tym pracownikom zapewnić możliwie najbardziej godziwe warunki odejścia. Jednakże nie widzimy sprzeczności w tym, że część ludzi odchodzi, a innych przyjmujemy do pracy, bo przyjmujemy pracowników o innym profilu kompetencyjnym. Jesteśmy firmą technologiczną, która musi mieć dopływ „świeżej krwi”, żeby dalej się rozwijać. I jeszcze jedno: większości pracowników, którzy pozostają, oferujemy podwyżki po to, aby utrzymywać wysokość wynagrodzeń w firmie na konkurencyjnym poziomie wobec rynku pracy.

