Błąd 2 - Tworzenie korporacyjnych religii i wdrażanie ich na siłę
12 błędów menedżera personalnego
W niektórych firmach dział HR tworzy nieprawdziwy wizerunek spółki jako pracodawcy, a kulturę organizacyjną wtłacza na siłę i z użyciem technik manipulacyjnych. To prosta droga do wykreowania skojarzeń z sektą i praniem mózgów.
Rafał Szczepanik
Autor jest trenerem w firmie Training Partners i prezesem Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Outdoor. Specjalizuje się w szkoleniach outdoor i grach symulacyjnych. W roku 2004 został uznany za jednego z czterech najlepszego polskich trenerów w kategorii „gry symulacyjne” (ranking firm szkoleniowych magazynu Profit i KPMG). Wcześniej, przez sześć lat, był wiceprezesem portalu Pracuj.pl.
Kontakt:
rafal.szczepanik@trenerzy.pl
Przykład błędu
Pewien globalny koncern robił wiele, by załoga miała poczucie, że praca tutaj to niemal raj. Już kandydaci dowiadywali się z ulotek rekrutacyjnych, że „nasze produkty zmieniają ludzkie życie na lepsze”, a kultura organizacyjna „oparta została na doskonale skomponowanym zestawie unikalnych wartości”. W firmie istniał „kodeks wartości pracownika” opracowany przez międzynarodowy zarząd korporacji (w Polsce obowiązywało jego tłumaczenie). Każdy nowy pracownik musiał też przyswoić korporacyjny slang, w którym zamiast słowa „biuro” należało mówić „office”. Kto slangu nie używał, na tego krzywo patrzyli menedżerowie.

